Jako, że dzisiaj dzień wolny to siedziałem cały dzień w gamedevie.
Prezentuje kolejną grę: MIREK INTO THE SPACE
Trzeba omijać zboże, i bany. Cel gry: dotrzeć do kosmonauty.
ps. gra w stylu Donkey Konga. Ma jeden etap i brak dźwięków bo to prototyp, żeby się uczyć. Podobno i tak jest lepsza od No man's sky.
Prezentuje kolejną grę: MIREK INTO THE SPACE
Trzeba omijać zboże, i bany. Cel gry: dotrzeć do kosmonauty.
ps. gra w stylu Donkey Konga. Ma jeden etap i brak dźwięków bo to prototyp, żeby się uczyć. Podobno i tak jest lepsza od No man's sky.












Teraz zacząłem robić z kursem grę osadzona w kosmosie. Prosty motyw gry - lecimy do przodu, statek strzela non stop a my sterujemy nim na boki.
Dowiedziałem się o bardzo istotnym elemencie mechaniki gier. Chodzi o wykorzystywanie tych samych elementów/obiektów w rozgrywce. Czyli pocisk, który opuszcza ekran gry jest wykorzystywany ponownie w nowym wystrzale. Tym sposobem wykorzystujemy cały czas te
źródło: comment_pfieFqBzcpuuRK3v5PR0ucM9gPqTMQTp.gif
Pobierz@MnieTuNieMaJuz
Nigdy nie będzie więcej niż powinno być pocisków, bo tworzy nowy pocisk jedynie w momencie, gdy nie ma żadnego już wcześniej utworzonego ze statusem dead/zużyty. Czyli jak strzela 4 pocisk, a pierwszy wystrzelony jest za ekranem, to on (ten pierwszy) będzie tym 4 pociskiem.