Od rana pada deszcz i właśnie przypomniałem sobie jeden dzień z mojego życia, w wyniku czego złapał mnie potężny #feels. Byłem w liceum i był to ostatni dzień szkoły przed przerwą świąteczną, a, że miałem zajebistą klasę, to postanowiliśmy zorganizować wigilijkę klasową. Były kolędy, był makowiec, pomarańcze i sok Caprio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Podobnie jak dzisiaj, wówczas lało i generalnie, jak to w grudniu
Podobnie jak dzisiaj, wówczas lało i generalnie, jak to w grudniu
































W sumie tyle mi wystarczy, żeby nigdy nie oddać na gościa głosu. Mało było trzeba.
#gielda #gotowka #holownia #pieniadze #niewiemjaktootagowac
@widmo82: Najdurniejszy argument przy tego typu dyskusjach.