Czy jest tutaj ktoś tak stary, że pamięta jak w porannych programach dla dzieci i młodzieży w Telewizji Polskiej występował taki siwy koleś, podróżnik zdaje się, i opowiadał o Spitsbergenie? Co to za typ był? To mogło być jeszcze za komuny.
@Asarhaddon zanim policja zacznie cokolwiek robić minie pięć lat a zanim ludzie kolejne dziesięć bardziej obrzydliwych palaczy od włochów widzę tylko na bałkanach
@Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol po kilku tygodniach używania i początkowym rozczarowaniu (jakoś tak inaczej wyglądały niż na modelach) byłem zadowolony, aż jedna para się spruła jak konfident na komendzie. Z żadnym bokserkami mi się to jeszcze nie przydarzyło po takim krótkim okresie użytkowania.
@Asarhaddon: Akurat, żadna para od nich nie poszła mi przy gumie co przy innych bokserkach zdarza się regularnie. Akurat mikrofibra jest rozciągliwa mocno więc albo masz bawełniane albo masz microfibrę która miała źle zszytą gumę. Innej opcji nie ma. To jest naprawdę wytrzymały materiał, bo rozciągliwy sam w sobie i właśnie przejmuje naprężenia.
Trzy miesiące temu skończył się remont, a wczoraj pękła mi ściana na całej wysokości w mieszkaniu w bloku (tzn. jest pęknięcie w warstwie farby, wyraźnie inny, "głuchy" odgłos podczas pukania w tych okolicach). Fachowiec twierdzi że "Blok pracuje.duze roznice temperatur na zmianie pory roku.", ale coś mi się nie chce wierzyć, zwłaszcza biorąc pod uwagę jakość innych jego prac malarskich. Spółdzielnia twierdzi, że nikt nie zgłaszał do nich podobnych zjawisk w ostatnim
@Asarhaddon możesz podważyć szpachelką w miejscu pęknięcia i odłupać to co jest luźne (nie bój się, bo naprawiając i tak trzeba odłupać to co luźne) - jeśli to będzie dalej odpadało lekko (czyli jest powietrze pomiędzy starą ścianą a tym świeżym nowym co on nakładał, to znaczy, że źle zagruntowane albo wcale, wtedy wina majstra. Jeśli pod spodem tej świeżej warstwy pęknięcie jest też w starej ścianie, to tak jak pisze
Zauważyliście, że coraz częściej w mediach używa się zwrotu "na końcu dnia" w znaczeniu "w ostatecznym rozrachunku"? Ja przynajmniej słyszałem to kilka razy w ciągu ostatnich dni. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale to kalka angielskiego "in the end of the day", bo przecież w polszczyźnie nie ma takiego zwrotu. Równie denerwujące, co określenie "dowieźć" w znaczeniu "wywiązać się" - jakby ktoś znalazł w słowniku "to deliver" i zadowoliwszy się pierwszym spośród
"Kisiel" to jakaś pomyłka, akurat prasłowiańskie słowo. Co do talerza, sztukii td. to
Ktoś na jakiejś wiosce zaczął używać kiedyś jakiegoś słowa zapożyczonego z Niemiec, bo mu to pasowało, bo brzmiało zabawnie.
Nikt na wiosce raczej nie był za to odpowiedzialny, w większości pojawiały się w żywej mowie miejskiej, bo to w miastach w całej Polsce żyło od XIII, XIV wieku aż po czasy nowożytne setki tysięcy Niemców. Na wsiach też, ale w
@Asarhaddon: Jak chcesz zapłacić kosmiczne pieniądze za prowadzenie sprawy, to Votum jest liderem w swojej dziedzinie. Polecam jednak skorzystać z usług zwykłych kancelarii, gdzie nie będziesz traktowany jako kolejny masowy klient.
@Asarhaddon: Obok dawnego kina, na przeciwko dworca.
W pewnym mieście, co zowie się Radom,
Mieszkał facet na schwał, Asarhaddon,
Zacna twarz, zgrabne linie...
Tylko, kurczę, to imię.
Wbrew tradycji nadane, wbrew radom.