Piątego grudnia kilkuletnia Małgosia, kładąc się do łóżka, mówi do dziadka: - Kiedy rano się obudzę, chciałabym znaleźć w swoim łóżku piękną, jasnowłosą laleczkę! - Ja też bym chciał... - wzdycha dziadek.
To jest jakaś parodia kpina żeby jeden synboży rozmawiał z drugim synembożym. @bakambu @daniel62 Pierwszego zgłaszałem zaraz po założeniu konta, ale @Moderacja uznała, że to nie on #pdk Czas ściągnąć szare komórki z urlopu i wziąć się do roboty. #codziennysynbozy
Wprowadzić system losowego głosowania nad postami dodanymi przez zielonki, głosowaliby obecnie zalogowani użytkownicy. Po uzyskaniu 10 głosów "na tak" wpis się pojawia, przy 10 głosach
@AdamES: Przecież ten pierwszy to jest oczywisty troll. Udawał już Shenzu i januszpola. Wkręca was a wy się na to łapiecie. Synembożym jest @daniel62 i łapie mocny w---w za tego pierwszego.
Ośmiolatek przychodzi do ojca z pracą domową z przyrody: - Tatusiu, skąd bierze się burza? Ojciec wzdycha i odpowiada: - Synku, czasami z jednej skarpetki...
Pewien Chińczyk, udał się na zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego: - Dziń dobly, ci jest mąka? - Nie ma mąka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca wzrokiem. Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już, już chce mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie:
Odwiedził Cię rzadki prawdziwy pepe. Dej plusa a nie będziesz jutro smutny.
źródło: comment_YGgEFolRPO39Es536XZHpMeIRzUVmdky.gif
Pobierz