@100piwdlapiotsza: znowu mi mem ukradli i d------i jakieś paski A taki fajny wstawiłem w png Niszczycie mój mem Przestańcie niszczyć mój mem Wy niewdzięcznicy ( ͡°ʖ̯͡°)
@Painting-colors-in-the-dark: Wiceminister gospodarki kraju to 29 letni baran bez doświadczenia. Może niech Gwiazdowskiego, albo Sawickiego z ZPP zatrudnią. Na tych 2 pajaców szkoda strzępić ryja, niedowartościowany megaloman i ktoś, kogo nawet opisać nie wiem jak.
@matkaPewnegoMirka: Nie ma godności, nie szanuje siebie i społeczeństwa, to nie jest mi go żal. Jak nie wygra, to będzie nikim. W sumie dla mnie już jest. (ale to tylko moja prywatna opinia ¯\_(ツ)_/¯)
Mirki szukam wykopu o starszym panu, który chciałby się opiekować kimś za stancję. Mam pewną ofertę z Warszawy i chciałbym sprawdzić, czy jest to nadal aktualne, czy nadal szuka #kiciochpyta #pomocy
Mirki i Mirabelki mam pytanie, czy też prośbę. Moja przyjaciółka mieszka w Tajlandii i ma problem. Miała wracać do Polski, ale loty zostały odwołane. Ona jest na lekach i problem jest w tym, że leki się kończą, a zakup tych leków w Tajlandii jest kosmiczne drogi. Czy macie może pomysł, jak przesłać jej te leki z Polski? Poczta ma terminy miesięczne, kurier FedEx ma ceny kosmiczne, bo jest to 700 zł za
@100piwdlapiotsza: to zależy czy lek jest na receptę, czy nie, oraz jakie zasady importu leków są w Tajlandii, możesz się zdziwić za co można iść do więzienia. Poza tym żadna firma Ci tanio nie dostarczy leków, bo prawo reguluje w jaki sposób leki muszą być wysyłane, bo jak mniemam nie chcesz wysłać paracetamolu chyba, tylko coś bardziej specjalistycznego.
Koleżance po pierwsze proponuję kontakt z konsulatem, może prześlą leki swoim transportem,
@krejdd: koleżanka dostała listę leków, które może przesyłać legalnie. Dostała ją szukając kuriera i bodaj FedEx jej to udostępnił. Mogę wieczorem podesłać? Teraz piszę z telefonu @Myrcin-: wizyta białego j lekarza jest liczona inaczej, niż wizyta lokalsów. Nawet ceny leków są inne i to nie ze względu na refundację.
#siepomaga #zbiorka #pomocy #mirabelka
Komentarz usunięty przez autora