Euroidioci
Wciąż się chwalę, że czytałam Lenina.Czytałam. Wtedy, kiedy kiedy już wyrzucano to na bruczek. Zaprzyjaźniona właścicielka ksiegarni - z nowiutkiej, właścicielskiej generacji tych sierioznych księgarzy, którzy nie chcieli niczego wyrzucać (ani Lenina, ani JPII, ale kredyt należało spłacić, a Wódz Proletariatu na półce w tym nie pomagał) ...
- #
- #
- #
- #
- 2





Komentarze (2)
najlepsze