W filmie nie chodzi o wykazanie braku syntetycznej inteligencji jaka mierzy np. IQ. Chodzi o umiejetnosc szerszego spojrzenia na otaczajaca rzeczywistosc na umiejetnosc dostrzegania i analizy tego co sie dzieje. Trudno wyobrazic sobie aby ktos kto nie czyta, mowimy tu o wartosciowych pozycjach, zdolal zgromadzic wiedze pozwalajaca mu spojrzec na dany problem z wielu stron. Ksiazki zawieraja w sobie obserwacje, wnioski i madrosc wielu pokolen z roznych klutur i
Teza z filmu jest fałszywa. To nie rząd obniża poziom nauczania, żeby wytworzyć sobie głupich niewolników. Obniżanie poziomu nauczania jest po prostu konsekwencją szerszej dostępności studiów dla osób, które w ogóle nie powinny się tam znaleźć. Tworzy się taką sytuację przez "darmowe" (silny nacisk na cudzysłów) szkolnictwo.
Natomiast co do argumentu z Hitlerem to jest on troszkę nieprawdziwy. W momencie wyboru Hitlera do władzy podczas demokratycznych wyborów społeczeństwo niemieckie było najlepiej wykształconym
Co by nie mówić złego o systemie edukacji, ten film to kompletny bełkot. Nie należy zapominać, że on sam musi przejść przez filtr krytycznego myślenia. Jedyne co taki film wniesie do życia młodych ludzi, to utwierdzi prokrastynatów, że postępują słusznie (bo przecież szkolnictwo nie ma sensu).
Końcowy argument z książkami jest żałosny. Nieważne ile się czyta, ale co się czyta i co się robi z wiedzą zdobytą w ten sposób.
Zgadzam się że wojny nie mają sensu i szkolnictwo ogarnia coraz wieksza zapaść. Nie mniej jednak negowanie wszystkiego jest bez sensu. 90% informacji jest prawdziwa ale może być część z nich źle przedstawiona. Z myślenia wiele nie ma tyle co z działania. Świat stał się zbyt skomplikowany żeby człowiek miał całościowy pogląd na otaczającą go sytuację , nie ma na to czasu zbyt wiele. Najpierw trzeba się czegokolwiek nauczyć i zdobyć doświadczenie
@Platyna: "Teraz żyjemy w świecie gdzie być dziewicą w wieku lat 14 to wstyd, zaś nie ściąganie to głupota." uwazaj na starcza madrosc, bo juz troche zaczyna Cie nadżerac.
Komentarze (16)
najlepsze
WTF?
Ja osobiście czytam mało książek, ale to, że nie wypożyczam ich z biblioteki zalicza mnie do debili?
Jeśli
W filmie nie chodzi o wykazanie braku syntetycznej inteligencji jaka mierzy np. IQ. Chodzi o umiejetnosc szerszego spojrzenia na otaczajaca rzeczywistosc na umiejetnosc dostrzegania i analizy tego co sie dzieje. Trudno wyobrazic sobie aby ktos kto nie czyta, mowimy tu o wartosciowych pozycjach, zdolal zgromadzic wiedze pozwalajaca mu spojrzec na dany problem z wielu stron. Ksiazki zawieraja w sobie obserwacje, wnioski i madrosc wielu pokolen z roznych klutur i
Komentarz usunięty przez moderatora
Natomiast co do argumentu z Hitlerem to jest on troszkę nieprawdziwy. W momencie wyboru Hitlera do władzy podczas demokratycznych wyborów społeczeństwo niemieckie było najlepiej wykształconym
Końcowy argument z książkami jest żałosny. Nieważne ile się czyta, ale co się czyta i co się robi z wiedzą zdobytą w ten sposób.
Komentarz usunięty przez moderatora
btw. tłumaczenie jest niedorzeczne i bylejakie.