Wsiadłem do Deutsche Bahn i osłupiałem. Niemiecka kompromitacja na torach

Spóźniają się non stop, brakuje im pracowników, potrafią zgubić zastępczy autobus. A ja usłyszałem, że zerwana przesiadka w Berlinie to mój problem. Niemieckie koleje z miesiąca na miesiąc pogrążają się coraz bardziej i światełka w tunelu nie widać.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 149
- Odpowiedz





Komentarze (149)
najlepsze
źródło: 638a426d1303d_o_large
Pobierz@peszek_leszek: DB to panstwowa spolka i idealny przyklad jak zwiazki zawodowe potrafia zniszczyc przedsiebiorstwo. wrecz podrecznikowy przyklad. na kolei w niemczech zarabia sie bardzo duzo i pracownikow maja wystarczajaco ale tym ludziom nie chce sie robic i wykorzystuja zwiazki oraz system ktory nie pozwala ich zwolnic za slabe rezultaty.
Mit, o tym, że na zachodzie jest lepiej ma się nadal dobrze. Jedyne co jest lepsze np. na południu Europy to pogoda a na zachodzie ogólnie socjal(ale tylko dla wybranych/tych co umieją doić).
Polska ma nadal relatywnie niskie podatki, sensowny poziom służby zdrowia(mimo że szybko się degraduje), bardzo dobre drogi, kierowców, którzy jeżdżą w miarę kulturalnie, duża informatyzację
Raz czekałem na pociąg w Berlinie to co 15 minut zmieniał się komunikat, raz miał przyjechać z lewej, a potem z prawej. Później z innego peronu, potem całkowicie zniknął, a następnie przyjechał po 45 minutach.
źródło: 9e4d09ce-0eaa-4994-b9f7-8970cbb9d84c
Pobierz( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ostatnio dla odmiany pojezdzilem trochę dłuzszymi trasami (Poznań-Warszawa, Poznań-Kraków czy Poznań-Berlin). Dwukrotnie nie było wagonu na który miałem zarezerwowane miejsce. Raz doczepiali na stacji na której wsiadałem (Poznań), ale czekaliśmy na to okolo 50 minut.
Innym razem (parę dni temu) jechałem na trasie Poznań->Kraków. Znów nie ma mojego
źródło: image
PobierzJak koleżanka zapłaciła zegarkiem z NFC za p--o w pubie w Ratyzbonie (i tak musiała prosić o terminal, bo oni tam cash only) to myślałem że kelner będzie z niej demona wypędzał, ze 3x sprawdzał czy na pewno przeszło bo w życiu takiej techniki nie widział.