Sebastian Majtczak zniszczył bardzo ważny dowód. Kilka godzin po wypadku

Sebastian Majtczak, który oskarżony jest o spowodowanie śmiertelnego wypadku dwa lata temu pod Piotrkowem Trybunalskim (woj. łódzkie), kilka godzin po nim zniszczył kluczowy dowód w sprawie. I zrobił to zdalnie. A chodzi o jego telefon komórkowy. 34-latek chwilę po wypadku dzwonił bowiem do swojego
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 52
- Odpowiedz





Komentarze (52)
najlepsze
Gdyby ktoś kazał mi rozwiązywać tę sprawę to jedną z pierwszych rzeczy jakie bym zrobił to sprawdził do kogo dzwonił ojciec tuż po telefonach syna. I ewentualnie sprawdził do kogo dzwoniły te osoby po telefonie ojca. Pewnie odpowiednie służby to sprawdziły, prawda?
@Gieekaa:
źródło: image
PobierzNie zadzwonił też na 112/999 - to też da się udowodnić.
Z resztą, całość to sprawa polityczna. Do wyborów Sebę skażą, Nawrocki uniewinni i chłop zdąży wystartować w wyborach. Zrobią z niego jakiegoś ministra ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez autora