Afera pralnicza w wojsku. "Kontrakt życia" zamienił się w koszmar

Dla Dariusza Górczyńskiego miała to być umowa życia. Zdobył lukratywny kontrakt na pranie wojskowych ubrań. Jednak od pół roku, mimo zapisów kontraktu, wojsko nie chce mu wypłacić 5 mln zł, a firma stanęła na skraju bankructwa.
- #
- #
- 131
- Odpowiedz





Komentarze (131)
najlepsze
Ja już nie pierwszy raz słyszę takie opowieści. Na kanałach poruszających np. tematy dozbrajania wojska wspominano właśnie czasami to, że polskie firmy niekoniecznie chętnie chcą z nimi współpracować, bo wywalisz poważne pieniądze na opracowanie jakiegoś produktu pod ich wymagania, a oni potem cię oleją i zamówią coś z USA.
No chłopak nie wiedział jak w wojsku się robiło i robi interesy. To jest temat znany od lat, tyle razy wyciszany, ale każdy dobrze wie jak to działa. No i trafiło na takiego co jednak nie wiedział...
Skarbówka działa podobnie, nałożą zaległe podatki, zabiorą pieniądze a jak się nie zgadzasz to idź do sądu.
@bart39: Problemu by nie było, jakby pójście do sądu w takiej sytuacji było formalnością. I nie, że odzyskujesz kasę ci należną z odsetkami, ale jeszcze spory dodatek. Tak, nawet tak duży, żeby nawet liczyć na to, że kontrahent nie wywiąże się z umowy!
Do tego kara dla kontrahenta taka, by następnym razem było to dla niego nieopłacalne.
Mało tego - jeśli tylko są
Miałem bardzo podobna sytuacje tylko z duza firma z branzy automotive nie zaplaconych faktur na 6mln pln , vat trzeba bylo zaplacic, nikogo nie obchodzilo ze faktury sa nie poplacone, sprawa wraz z apelacjami trwala
Przecież u nas jak by mogli to by wszystko sprzedali lub wynieśli.
Od wielu lat obnażam patologie w naszym kraju to lecą wyzwyiska. A prawda jest taka że w naszym kraju są takie same patologie jak w Rosji i na Ukrainie