Straszne jest to, co dzieje się z młodymi ludźmi. Zatracają oni swoją seksualność, do tego u wielu libido jest niemal zerowe – przez co tworzenie jakichkolwiek związków, a co za tym idzie rodzin, staje się niemożliwe.
U mężczyzn problem jest inny, gdyż wszystkie kobiety posiadają jeden typ atrakcyjnego mężczyzny. I tak, jak nie mamy wpływu na wzrost, linię włosów, szczęki, układ mięśni, tak możemy jedynie zrzucić brzuch i zacząć się regularnie myć.
Nie każdy nadaje się genetycznie do „mięśni jak u Pudziana”, na wzrost, łysienie i brak brody nie mamy wpływu. Zresztą – brak męskich cech, to przede wszystkim wynik niemęskiego wychowania.
Dzieci jedzą rozgotowane parówki zamiast żuć półsurowe mięso, zamiast zapasów i biegania po lasach, ciągłych wyrzutów adrenaliny i testosteronu mamy siedzenie w ciemnym pokoju i bezstresowe, bezkonfliktowe wychowanie, spokój, ospałość, ugodowość oraz żeńskie hormony w pożywieniu, z których wyrastają tkz „sojaki”.
Jeśli chłopiec jest skryty, cichy, unika ruchu, garbi się oraz „daje się” to nigdy nie wykształci męskich cech, zarówno tych fizycznych jak i psychicznych, takich jak szeroka szczęka, rozbudowana klatka piersiowa, wysoka pewność siebie, decyzyjność i tak dalej.
U kobiet teoretycznie jest z tym znacznie łatwiej: mężczyźni szaleją zarówno za niskimi, wysokimi, kształtnymi, wychudzonymi, wysportowanymi i każdą możliwą ich kombinacją. Dlatego tak źle patrzy się na to, co młode dziewczyny robią ze sowim ciałem i jak bardzo zatracają swoją seksualność.
Brak płaskiego brzucha czy kształtnych pośladków to jedno. Druga rzecz to skóra i włosy. Włosy niszczone są ciągłym farbowaniem, prostowaniem i kręceniem, skóra złą dietą i lekami. Do tego masa tatuaży – często robionych bez większego przemyślenia oraz kolczyki w coraz dziwniejszych miejscach.
Na koniec wszelkie zabiegi „upiększające” które robione są wyłącznie, aby pokazać innym kobietom… Wielkie usta, sztywna od mającego usunąć zmarszczki botoksu twarz, sztuczne rzęsy, dorysowane brwi. Nic z tych rzeczy nie pociąga zdrowego mężczyzny, a mimo to coraz młodsze dziewczyny robią sobie coraz więcej takich zabiegów.
Do tego mamy coraz więcej osób, które świadomie zmieniają swój wygląd na całkowicie bezpłciowy i aseksualny.
Drugi problem to „incelizm” – czyli młodzi ludzie żyjący w celibacie, co jest szkodliwe zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Podczas seksu nie tylko wydziela się masa hormonów czy wręcz dochodzi do ich wymiany, ale również sam ruch z nim związany, wysokie tętno, silne podniecenie, pozytywnie wpływają na ciała i umysły.
Podsumowując: coraz więcej chłopców wyrasta na mało męskie, ciepłe, leniwe, otyłe, zgarbione kluchy. Coraz więcej kobiet wyrasta na leniwe, do niczego nienadające się grube, irytujące baby, mające za sobą dziesiątki zabiegów, które zamiast upiększać oszpecają. A to wszystko przy aprobacie największych globalnych mediów. Z takich ludzi nie da stworzyć się trwałych związków, bez związków nie ma rodzin, bez rodzin nie ma zdrowego społeczeństwa.
Pytanie: czy takie osoby to normalna, naturalna kolej rzeczy, zwykła konsekwencja rozwoju cywilizacji, chociażby nieograniczonej ilości samotnych rozrywek, takich jak seriale, filmy i gry, oraz nadmiernej ilości jedzenia, często niskiej jakości i o dużej szkodliwości, czy to część większego planu depopulacji krajów rozwiniętych, poprzez całkowitą dezaktualizację młodzieży…?







Komentarze (27)
najlepsze
*dlatego
Poprawiłem błąd, a dzietność dalej spada ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
@heniek_8: a może to starsi nie szanują młodzieży? W ogóle to nikt nikogo nie szanuje.
źródło: temp_file6550955216274982166
Pobierz@kosma666:
Tak, dlatego baby z całego świata szalały za Alvaro z 365 dni czy Greyem
Ale jak weźmiesz jakieś miejsce gdzie facet ma być gruby, bo to świadczy o jego statusie to zachodni ideał piękna się nie sprawdzi. W drugą stronę podobnie.
Kilka dekad temu w krajach zachodnich za ideał piękna uchodzily szkielety-deski. Z czysto uzytkiwych powodów, powinniśmy mieć zakodowane że babka ma mieć szerokie biodra i sporo zmagazynowanej energii w tłuszczu. Wtedy w razie jakiegoś kryzysu
Dosłownie przez tysiące lat to otyłe kobiety były najbardziej porzadane