Rowerzystka ma po kolizji zapłacić 28 tys. zł. "Nie ma zmiłuj"

Jedno z towarzystw ubezpieczeniowych domaga się 28 tysięcy złotych od rowerzystki, która we wrześniu ubiegłego roku miała doprowadzić do uszkodzenia samochodu osobowego. Poszkodowany dostał pieniądze z polisy AC, a teraz ubezpieczyciel domaga się od sprawczyni zdarzenia zwrotu środków wraz z odsetka
- #
- #
- #
- #
- #
- 320
- Odpowiedz
Komentarze (320)
najlepsze
Lata temu w Krakowie była akcja, że kobieta przebiegała pod wiaduktem między przęsłami,
na przystanek po drugiej stronie ulicy.
Tak wbiegła, że kierowca musiał odbić, żeby w nią nie uderzyć. Auto rozbite.
No i spłacała.
A autobus i tak odjechał.
@Monochromatycznymizantrop: Normalną postawą ludzką jest odpowiedzialność za swoje czyny, ale przyjdzie wykopek i nazwie cie tępym, bo masz odwagę cywilną wziąć konsekwencje swych czynów na klate.