Niby Einstein przy pierwszym podejściu nie zdał matury! Nie kojarzę, żeby zmieniali system stopniowania ocen w Niemczech (chociaż specjalistą nie jestem), ale obecnie 6 to niezdany egzamin skąd wnioskuje, że to pierwsze świadectwo Einteina.
Dla wyjaśnienia, Einstein pierwsze podejście do egzaminów miał zaraz po podstawówce - bez przejścia przez szkołę średnią. Niestety z powodu braków w edukacji nie zdał egzaminów. Poszedł więc jak każdy normalny człowiek do szkoły średniej i dopiero na
Prawda jest taka, ze teza, iz oceny nic nie znacza jest generalnie bledna i sprawdza sie w zaledwie kilku procentach w mysl zasady "wyjatek potwierdza regule". Niema sie co ludzic, ze wszyscy lecacy na trojach i miernych to ukryci geniusze. To po prostu dorabianie teorii do nieuctwa i tepoty. Taka jest moja opinia potwierdzona obserwacjami :)
Właśnie to nie jest tak, że wszyscy lecący na trójach to ukryci geniusze, tylko, że wśród tych prawdziwych geniuszy niektórzy lecą na trójach.
Generalnie nawet gdyby większość słabych uczniów nagle zaczęła kuć to nie wiele, by im to dało poza wiedzą i ocenami. W końcu to, czy ktoś po prostu zakuje na siłę, ze strachu przed dostaniem złej oceny, coś co naprawdę nigdy mu się nie przyda, nie wpłynie na jego geniusz.
@vul6 mówisz oceny 2-4, nie uważasz że między 2 a 4 to jest DOŚĆ znacząca różnica? Poza tym ja miałem w klasie 2 osoby które miały tak samą wysoką średnią, z tym że jeden z nich siedział po 5h dziennie nad lekcjami,drugi o wiele mniej,ale był zdolniejszy.Ja mam słabe oceny ale nie czuję się z tego powodu gorszy,bo to niestety głównie wynika z lenistwa,wiem że kiedy się zmobilizuje to dostaje lepsze
dla tych co nie sa pewni to na samym dole kolo zoltej pieczeci jest napisane ze 6 jest najlepsze (o ile sie nie myle polowa zaslonieta) a tak wogole to gdzies slyszalem chyba discovery ze w fajce einsteina znaleziono sladowe ilosci "trawki" wiec.. legalize it ;P
Kurcze ,ale cos w tym jest .U mnie jest na uczelni utp byłe atr bydgoszcz ,jest taka legenda M. Lassak .HEHE w którymś tam roku około 2001 zdobył mistrza świata w liczeniu całek potrójnych ,a ludziska mówią ,że na wykladach myli się w mnożeniu .Inna sprawa ,że kosi nieźle ;]
a ja słyszałem że Einstein miał taki problem, iż nie mógł pokapować matematyki pod względem jednostek, dla tego tworzył swoje własne żeby mógł opisać twierdzenia. słyszałem też że nie skończył szkoły podstawowej. moim zdanie to nieprawdziwe bo przecież ucząc na uniwerku trzeba uczyć jednostek i o jednostkach z układu SI, a nie wydumanych (ale prawdziwych na swój sposób).
Komentarze (69)
najlepsze
Dla wyjaśnienia, Einstein pierwsze podejście do egzaminów miał zaraz po podstawówce - bez przejścia przez szkołę średnią. Niestety z powodu braków w edukacji nie zdał egzaminów. Poszedł więc jak każdy normalny człowiek do szkoły średniej i dopiero na
"Świadectwo Maturalne Einsteina (6 jest najwyższą oceną w skali ocen"
Zapewne ktoś to sprawdził, poza tym tak jak piszesz, oceny z przedmiotów ścisłych o czymś świadczą.
Generalnie nawet gdyby większość słabych uczniów nagle zaczęła kuć to nie wiele, by im to dało poza wiedzą i ocenami. W końcu to, czy ktoś po prostu zakuje na siłę, ze strachu przed dostaniem złej oceny, coś co naprawdę nigdy mu się nie przyda, nie wpłynie na jego geniusz.
głownie te 2 ostatnie, z czego miał czwórki ;)
Rysunek techniczny
A generalnie - co ma świadectwo do rzeczywistych możliwości człowieka?:)
2. Franzozische - fancuski
Reszta raczej jasna, no może poza:
Geschichte - historia