To jest dramat . Prawdziwy dramat jeśli sprawa zapłaty drobnej kwoty w cywilizowanym świecie zaczyna być problemem ideologicznym. Zapraszasz to płacisz o ile druga strona nie oponuje. Naleganie na podział nawet drobnego rachunku przez osobę zaproszoną jest w tej sytuacji bardziej sygnałem że spotkanie zakończyło się gorzej niż zaczęło a zaproszony nie chce mieć poczucia jakiejkolwiek zobowiązania by np. mógł w przyszłości zrewanżować podobnym czy innym gestem .
@JamesBounarotti: gra przed kamerą?! (⌐͡■͜ʖ͡■) Przecież widać że ma zaburzenia emocjonalne od sterydów. Wypije taki szprycer z 3 bronki i włacza mu się typ zabijania. Izolować i wysłać na leczenie. ALE JAK ZWYKLE TAKI ZJEB NA WYPOKU MA RZESZE oddanych fanów którzy pieją z zachwytu, bo przecież POLKI TO QRVY do kwadratu, co nie?!
Jak zapraszasz kobietę na randkę, to chociaż kup jej ten posiłek, naprawdę się posrasz z biedy od tego. A jeśli nie stać cię na drobne gesty uprzejmości, to naprawdę daj sobie spokój z randkowaniem, bo nie o to w tym chodzi kto za co płaci... Randka ma przebiegać tak, żebyście w ogóle się tym nie przejmowali...
@r3pr3z3nt: ja tam jestem za przemiennością w płaceniu. Za żarło facet, za kino różowe i tym podobne. Płacenie na pierwszej randce jeśli wcześniej się nie znało, to frajerstwo, bo niektóre różowe nażrą się za darmo i tyle ich widziałeś.
@r3pr3z3nt: z moją obecną partnerką płacimy naprzemiennie. Raz ona mnie zaprasza, raz ja. Jeżeli zapraszam ją do siebie na kolację to Ona przychodzi z winem itd. Nie mam z tym problemu i Ona też nie. Nie będę udawał kogoś kim nie jestem tylko żeby jej zaimponować, bo finansowe kłamstwo ma krótkie nogi. Jeżeli kobieta chce sponsora to niech go sobie szuka dalej...
Komentarze (102)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Czyli jak ja mam żonę i dwójkę dzieci, jedno z nich jedenaście miesięcy, to co mam p-------ć i nie płacić dla niej, wyrzucić ją? kazać iść do roboty?
Prawdziwy dramat jeśli sprawa zapłaty drobnej kwoty w cywilizowanym świecie zaczyna być problemem ideologicznym.
Zapraszasz to płacisz o ile druga strona nie oponuje.
Naleganie na podział nawet drobnego rachunku przez osobę zaproszoną jest w tej sytuacji bardziej sygnałem że spotkanie zakończyło się gorzej niż zaczęło a zaproszony nie chce mieć poczucia jakiejkolwiek zobowiązania by np. mógł w przyszłości zrewanżować podobnym czy innym gestem .
ALE JAK ZWYKLE TAKI ZJEB NA WYPOKU MA RZESZE oddanych fanów którzy pieją z zachwytu, bo przecież POLKI TO QRVY do kwadratu, co nie?!
Nie będę udawał kogoś kim nie jestem tylko żeby jej zaimponować, bo finansowe kłamstwo ma krótkie nogi. Jeżeli kobieta chce sponsora to niech go sobie szuka dalej...