kiedyś jeżdżąc po mieście rowerem natrafiłem na wypadek. osobówka uderzyła w tył stojących na czerwonym samochodów. Oczywiście zaraz tłumek gapiów i niewybredne komentarze że kierowca był tak pijany że po wszystkim spał na kierownicy. I licytacja jak bardzo należy go ukarać. Wszystkiemu w milczeniu przysłuchiwała sie starsza pani.
Okazało się że sprawca zmarł na zawał jeszcze zanim uderzył, a ta kobieta to jego żona.
@totalski: No a jest się czemu dziwić? Ile wypadków to zasłabnięcia i zawały, a ile to zjeby za kółkiem? Jakby proporcje były inne to może i by ludzie nie myśleli stereotypami.
Komentarze (10)
najlepsze
Okazało się że sprawca zmarł na zawał jeszcze zanim uderzył, a ta kobieta to jego żona.
Jak nie zasnął to samobój.
Komentarz usunięty przez moderatora