Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko207
  • Hity
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
Zaloguj się

Popularne tagi

  • #ciekawostki
  • #informacje
  • #technologia
  • #polska
  • #swiat
  • #motoryzacja
  • #podroze
  • #heheszki
  • #sport

Wykop

  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • FAQ
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Regulamin
To Znalezisko jest w archiwum

290

Powódź we Wrocławiu

Powódź we Wrocławiu

Jak to było w 1997 roku, a jak sytuacja wygląda dziś.

sanos
sanos
z
wykop.pl
dodany: 19.05.2010, 19:25:03
  • #
    polska
  • #
    powodz
  • 68
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W sobotę i w niedzielę 12 i 13 lipca 1997 roku woda zalała Wrocław. Po obliczeniu rozmiarów powodzi z 1903 roku Niemcy wybudowali dwa okalające miasto kanały przygotowane na przyjęcie 2100 m3 wody na sekundę. W 1997 Odra niosła w każdej sekundzie 3200 m3 wody. Dzięki poświęceniu mieszkańców uratowane zostały: Ostrów Tumski, Rynek, Sępolno, Biskupin, Karłowice.


"Brama powodzi"
Autor: Waclaw Grabkowski
Jestem wrocławianinem i chciałbym się z Wami podzielić refleksjami z powodzi, którą przeżyłem z rodziną (żona i troje dzieci).
Może dzięki temu dowiemy się więcej o zmiennej postaci naszego świata.

Rano, gdy deszcz ustał ujrzałem podwójną tęczę sięgającą prawym końcem łuku Brochowa, a lewym Biskupina. Była otwartą bramą, przez którą powódź szła ku miastu. Czekaliśmy na wielką falę.

12 lipca

4 rano
- Fala przerwała wał przeciwpowodziowy w Kotowicach, woda zalała wioskę (3 m wody). Zaczyna się batalia o Ostrów Tumski i Rynek. Tam ciagle trwa praca ochotników.

10:30
- Siechnice zalane w ciągu 20 minut, woda sięga 2 m.

11:00
- Radwanice - woda sięga pierwszego piętra.
Ewakuacja Księża Małego, powódź podchodzi pod wały przy ul. Traugutta. W Trestnie 714 cm wody.

12:00
- Kozanów - woda sięga osiedla, zalewa samochody

Z mojego okna widzę:



17:20
- Dużą grupę ludzi u zbiegu ulic Krakowskiej i Kościuszki - przyglądają się wzbierającej wodzie napływającej z rzeki Oławy. Policja nawołuje o ewakuację samochodów.
Pierwsza woda na ulicy, mały strumyczek płynący w stronę naszego domu. Moją uwagę przyciągnęła kobieta, która próbowała patykiem przetkać kratę kanału ściekowego. Uciekła stamtąd, gdyż woda także weszła w kanały i wybiła z dużą siłą.

17:40
- Woda dociera do baru "Janosik".
Zdziwiony mężczyzna stoi ze szklanką piwa i przygląda sie maślanymi oczami wzbierającej wodzie. Wchodzi na schodek, bo płynie na niego kubeł z napisem ,,Trans-Formers". Wyciąga ten kubeł i znika za drzwiami baru.

18:45
- Wyłączyli prąd. Woda rwie ulicą Komuny Paryskiej.

19:20
- Kom Paryskiej przemieniła się w rwącą rzekę.



Na skrzyżowaniu grzywiasty nurt obala ludzi. Od strony ulicy Traugutta nadjeżdża wywrotka i kipruje ziemię. Domyślam się, że nie dotarła do ludzi układających worki na wale przy rzece Oławie. Słychać szum podnośnika hydraulicznego. Podniósł się kiper, lecz tylna klapa nie otworzyła się. Z szoferki wyskoczył młody mężczyzna i brnąc w wodzie dotarł do tyłu wywrotki. Uderzył młotkiem w zaczep i klapa trzasnęła z hukiem. Mężczyzna odskoczył, wypuszczając młotek z ręki. Ziemia zsunęła się z chrzęstem po blaszanej ładowni i chlupnęła w wodę. Nie czekając na kolegę, kierowca dodał gazu i pognał przed siebie. Człowiek z wywrotki wszedł na górkę i usiadł ciężko dysząc. Taka wysepka na środku rwącej ulicą rzeki, to dobry punkt przerzutowy I niebawem wysepka przydaje się, bo mężczyzna przeprowadza tamtędy wyczerpanego chłopca i oddaje go w ręce ludzi, mieszkających pod numerem 24. Do skrzyżowania zbliżają się dwie dziewczyny. Trzymając się krat sklepów powoli docierają do miejsca, gdzie nurt jest bardzo silny. Gdy doświadczają jego mocy, krzyczą i natychmiast zawracają. Ratuje je mężczyzna z wysepki. Opodal woda niesie plamy oleju. Pojawiają się następne niefrasobliwe dziewczyny, lecz ostrzeżone o mocnym nurcie, zawisają, uczepione krat sklepu motoryzacyjnego. Dowiadujemy się, że sąsiad z parteru ewakuuje się na pierwsze piętro.
Nad domami lata śmigłowiec. Rąbie uparcie powietrze, rozrzucając naokoło trwogę. Pod znakiem drogowym stoi mężczyzna po
pas w wodzie, z puszką piwa w ręku i "komórką" próbuje się z kimś połączyć.

20:00
- Na wodzie pojawia się ponton i dwaj ratownicy zdejmują z krat sklepu motoryzacyjnego przestraszone dziewczyny. Rusza, niesiona prądem, skoda, zaparkowana przy ulicy i uderza w słupek. Przedziera się do niej właściciel i uwiązuje do okienka piwnicznego.



20:30
- Nasz samochód, stojący na wewnętrznym podwórku jest pod wodą.

20:45
- Ratownicy, tym razem na łodzi, próbują wciągnąć ,,na pokład" dwie kobiety, stojące w wodzie naprzeciwko rzędu topól. Ze szczupłą się udało, lecz drugą, tęższą, porywa nurt i znosi (rozpaczliwie krzyczącą) w głąb ulicy Komuny Paryskiej. Ruszają za nią i zatrzymują się dopiero po przeciwnej stronie ulicy, pod nr 74. Dopływają do przerażonej kobiety, która nagle znalazła w sobie siłę, aby wgramolić się do łodzi.

21:00
- Chłopak, przyglądający się powodzi z okna swego mieszkania ratuje kota, który wypłynął z piwnicy. Robi to za pomocą szmaty, którą kładzie na wodzie. Mężczyźni z okolicznych domów przeciągają linę przez ulicę i przeprowadzają ludzi przez wodę. Udało im się przerzucić tamtędy kilkoro, lecz kosztowało ich to wiele sił. Słabe kobiety niewiele pomagały ratownikom-ochotnikom. Porzucają linę, zabiera ją woda. Dowiadujemy się z radia, że wały w Łanach nie będą wysadzone wobec zdeterminowanej postawy mieszkańców wiosek. Byłoby mniej wody we Wrocławiu. Na Prądzyńskiego pojawia się śmieciarka, (zwykła z wielką blaszaną kopułą) i przewozi ludzi na drugą stronę ulicy. Pojazd jest bardzo ruchliwy i dociera wszędzie tam, gdzie powodzianie potrzebują pomocy. W kabinie miejsca niewiele, lecz cztery osoby daje się upchać. Śmieciarka silnik ma wysoko, a rura wydechowa wystaje ponad kopułę zbiornika na śmieci, nie zalewa jej woda.



Od strony ul. Kościuszki dryfuje na materacu chłopiec. Ratownicy pytają go czy pomóc - nie - odpowiada i płynie dalej. Na skodę zalaną po dach najeżdża amfibia z reporterami i uratowanymi ludźmi miażdżąc ją. Hurkot amfibii, pełzającej i miejscami płynącej po ulicy, wprawia ludzi w przygnębienie. Z tego blaszanego pudła reporterzy kierują na mieszkańców wychylonych przez okna ślepia kamer. Śmieciarka wozi ludzi do wieczora, a na koniec wpada na ową ziemię (niewidoczną) wykiprowaną rano. Zaklinowuje się bezpowrotnie. Bohaterski kierowca, krępy czterdziestolatek, zamyka samochód i wpław pokonuje groźny nurt skrzyżowania, dopływając do kamienicy w głębi podwórka. W nocy włączają się alarmy w sklepach. Nie śpimy, jesteśmy w szoku. Patrzę przez okno w stronę ulicy Mierniczej. Tam pełza czarna amfibia, rozbrzmiewająca przygłuszonym przez wodę łoskotem stalowych gąsienic o granitową ulicę. Wcale nie są krzepiące te dźwięki. Wydaje się, że ten żelazny gad nie jest z tego świata, że jest zwiastunem większej tragedii, która dopiero w tej scenerii nadciąga. Dobrze, że pojazd znika za rogiem i tarabani się gdzieś na Mierniczej, pozostawiając fale, walące o okna wystawowe sklepów i włączając alarmy.

Rano w niedzielę 13 lipca mulista, żółtobrunatna woda sięga parapetów kamienic. Roi się od łódeczek, pontonów, nadmuchiwanych materaców i tratew skleconych z desek. Woda jest spokojna, nie rwie, tak jak wczoraj i można po niej nawet pływać wpław. Od strony ulicy Prądzyńskiego (od strony bazy PKS) płynie kierowca śmieciarki. Mocnymi ramionami rozgarnia wodę, posuwając się śmiało ku swojej maszynie. Na skrzyżowaniu z Komuny Paryskiej poddaje się nurtowi, który znosi go w głąb naszej ulicy. Tam czekają na niego ratownicy oferujący pomoc. Odmawia, ruszając wzdłuż sklepów, a oni cierpliwie go asekurują. Ów mężczyzna znieciepliwiony ich opieką krzyczy nagle: Ratujcie innych! Dociera do swojej śmieciarki i przez szyberdach wślizguje się do kabiny. Po kilku próbach uruchomienia silnika rezygnuje i opuszcza samochód. Przepływa wpław obok baru ,,Janosik", do którego właśnie dopłynął na pontonie właściciel. Szef baru próbuje otworzyć metalowe drzwi, lecz silikon (którym nasączył drzwi wczoraj) nie puszcza. Natychmiast pojawiają się przy nim ratownicy, aby sprawdzić, czy nie jest to włamanie. Decydujemy się na ewakuację. Nie ma warunków do życia w tej kamienicy pozbawionej prądu i kanalizacji. Ugotowane mięso wystawiam na okno, aby się przestudziło. Obsiadają je natychmiast roje fioletowych, dużych much. Pokarm nadaje się do wyrzucenia. Prosimy ludzi z przepływającej amfibii o zabranie nas.
Pytają czy jest wśród nas ktoś chory, jeżeli nie, to nie biorą.
Ewentualnie możemy dopłynąć do nich wpław. Prosimy kilka ekip ratowniczych o podrzucenie do dworca Głównego. W tej chwili jakaś kobieta z okna naprzeciwko informuje nas, że dworzec jest pod wodą i żadne pociągi nie odchodzą. Ratownicy obiecują, że przypłyną. Mijają jednak cztery godziny i nikt nas nie zabiera. Od kolejnej ekipy żądam pomocy i udaje się. Wpływają w podwórko od strony Kościuszki i zabierają nas z daszku pierwszego piętra. Mężczyźni z pontonu przedstawiają się, że są ochotnikami z Olsztyna. Mówią, że ratują ludzi już cztery dni w miejscowościach powyżej Wrocławia. Płyniemy ulicą Kościuszki w stronę Krakowskiej. Zabieramy po drodze chłopaka, który ,,wysiada" przy Więckowskiego.
Dopływamy do suchego lądu przy McDonaldzie. Sucho, ciepło, normalnie. Okrężną drogą, przez wiadukt kratownicowy nad torami docieramy w okolice dworca Głównego. Pytamy taksówkarza ile
by wziął za kurs do Zielenic - 36 km. Żąda 120 z ł. Rezygnujemy.
Podchodzi następny taksówkarz, który podwiezie za połowę ceny.

(Napisane 20 lipca 1997r.)
Wacław Grabkowski
oryginał na //wroclaw.hydral.com.pl/1072,artykul.html


Polecam obejrzeć
- trochę zdjęć: //ujeb.pl?8VWzyK8fxP ,
- na jutube "Kronikę Wrocławskiej Powodzi", film produkcji Telewizji Dolnośląskiej. Część pierwsza:


Gdy woda opadła...

z "Powódź" - Wydawnictwo Dolnośląskie
- - - - -

A jaką sytuację mamy obecnie?
Jak informuje GWno: "Urzędnicy wojewody uaktualnili powstały w 1997 roku "Program dla Odry". Miał on chronić nas przed kolejnym kataklizmem, tymczasem w nowej wersji czytamy, że Wrocław zabezpieczony jest wciąż tak samo, jak przed tamtą powodzią" - //wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7901530,Powodz_idzie__a_program_dla_Odry_tylko_na_papierze.html

Dzisiaj "chwilę po godz. 10 otwarto polder Oława-Lipki, co oznacza że zaczęło się powolne zalewanie Starego Otoku i Starego Górnika zamieszkiwanych w sumie przez 250 mieszkańców. Za 10-12 godzin woda może tu sięgać od 50 cm do 1 metra, ale dzięki temu możliwe będzie uratowanie przed wielką wodą Wrocławia." - czytamy na //www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/257699,wroc-aw-polder-o-awa-lipki-otwarty-ma-uratowa-miasto,id,t.html

W piątek rano przez Wrocław ma przejść fala kulminacyjna. Mauzoleum Dutkiewicza (warty prawie miliard PLN stadion na euro) budowany jest na terenie zalewowym...

Treści powiązane (4)

Więcej zdjęć Wrocławia w trakcie powodzi w 1997 roku
schepque
z fotopolska.eu
  • 0
aktualizowane co 30 minut poziomy rzek południowo zachodniej części Polski
konto usunięte
z pogodynka.pl
  • 0

Komentarze (68)

najlepsze

Dawidowaty
Dawidowaty
19.05.2010, 22:02:14
  • 33
Fajny dywan.
  • 2
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

schepque
schepque
19.05.2010, 22:15:56
  • 13
@Dawidowaty: Pod kibel w sam raz. :)
molibdenowy_Mateusz
molibdenowy_Mateusz
20.05.2010, 07:48:52
  • 6
@schepque: Albo pod wycieraczkę.
GraF83
GraF83
GraF83
19.05.2010, 22:04:40
  • 23
żeby było zabawniej, to u nas sie to zaczynało, i u nas pan Pawlak z helikoptera stwierdził że on powodzi i zagrożenia nie widzi :)

Nikt mu nie wytłumaczył że górska rzeka nie zalewa miasta na wiele godzin tylko wpada z impetem, rwie i porywa wszystko robi olbrzymie zniszczenia i znika równie szybko jak przychodzi. No ale jak my byliśmy "nieprzekonujący" w swoim nieszczęściu, tak wam we Wrocławiu, Opolu i innych miastach
  • 2
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

bonti
bonti
bonti
19.05.2010, 22:06:36
  • 8
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
DrunkenBear
DrunkenBear
20.05.2010, 08:53:31
  • 4
@bonti: Taaa nic wielkiego? Widać, że nic nie pamiętasz. Poszukaj sobie w google jak, te 'podtopienia' wyglądały w Kotlinie Kłodzkiej w 1997 roku i przestań gadać brednie.
nieocenzurowany88
nieocenzurowany88
19.05.2010, 23:12:26
  • 18
A u mnie w Łodzi ludzie zawsze mieli tendencje do narzekania na brak dużej rzeki w mieście;]
  • 2
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

czlapka
czlapka
20.05.2010, 08:38:14
  • 2
Może i rzeki nie mamy,ale też jest ciekawie http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/1246541778_by_Oks__500.jpg Okolice Politechniki Łódzkie jakieś 3-4 lata temu
5.....h
5.....h
konto usunięte 20.05.2010, 09:56:41
  • 0
@nieocenzurowany88: W Gliwicach też nie ma dużej rzeki a http://picasaweb.google.com/Politechnika.Slaska/Krzysztof_ZioO?feat=directlink# a to jest normalna ulica nie biegnąca nawet wzdłuż Kłodnicy http://picasaweb.google.com/Politechnika.Slaska/Krzysztof_ZioO?feat=directlink#5472560459127798514
M.....y
M.....y
konto usunięte 19.05.2010, 21:51:07
  • 8
Mały byłem wtedy ale pamiętam te straszne widoki. Mam nadzieję, że już więcej taka tragedia nie dotknie mojego ukochanego miasta.
  • 6
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

M.....y
M.....y
konto usunięte 19.05.2010, 22:16:49
  • 19
@mtmt: Do stadiony raczej woda nie powinna dojść nawet przy powtórce z 97'

http://img27.imageshack.us/i/powodz1997.gif/
schepque
schepque
19.05.2010, 22:00:11
  • 6
@Makay: Luz, po tamtejszej powodzi usprawniono meliorację miasta, więc raczej nie będzie powtórki z 1997. Szczególnie, że wtedy bez przerwy padał solidny deszcz, nie to co teraz. Pozdrawiam z pochmurnego Biskupina. :)
anusieczusieczunieczka
anusieczusieczunieczka
20.05.2010, 14:59:40
  • 5
Jestem Wrocławianką i chociaż w 1997 miałam niecałe 9 lat,to doskonale pamiętam tamtą powódź i całkiem serio-nie chciałabym znowu przeżywać czegoś takiego. Wtedy byłam dzieciak i mi to tak bardzo nie przeszkadzało(a nawet chwilami mieliśmy frajdę,bo pierwszy raz w życiu widzieliśmy powódź i od razu na taką skalę!),mimo to pamiętam też wszystkie utrudnienia i przede wszystkim tragedię ludzi którzy nie mieli tyle szczęścia co moja rodzina(mieszkałam na 4 piętrze-teraz na parterze...) Powiem
  • 2
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Liberus
Liberus
20.05.2010, 19:08:59
  • 2
@Bartini: Doprawdy ? Wakacje w grudniu ?

PS: Co jest z tym nowym wykopem ? człowiek własnego postu nie może nawet usunąć.....
B.....i
B.....i
konto usunięte 20.05.2010, 17:47:40
  • -2
@anusieczusieczunieczka: W sierpniu przyszła powódź

Doprawdy? A może w grudniu?
Adekwatny
Adekwatny
Adekwatny
19.05.2010, 23:22:53
  • 5
Oczekiwałem jakiś porządnych statystyk - poziom wody, szybkość itd. A szkoda, bo chciałem porównać oba - te z 1997 i z dzisiaj.
  • 3
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

nieocenzurowany88
nieocenzurowany88
19.05.2010, 23:29:09
  • 46
Poziom wody-

zaj$$iście wysoki (1997)

wysoki w ch!$ (2010)
efceka
efceka
efceka
20.05.2010, 03:49:23
  • 20
@nieocenzurowany88: Czyli jeszcze ze dwa metry zapasu bedzie.
corbin
corbin
19.05.2010, 22:42:52
  • 4
Szacunek za Twoją pracę jaka włożyłeś w ten wykop.
  • 1
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

efceka
efceka
efceka
20.05.2010, 03:48:42
  • 6
@corbin: Ctrl+C Crtl+V?
hubeq
hubeq
hubeq
19.05.2010, 22:49:07
  • 3
Jasne, na Dolnym Śląsku tegoroczna powódź jest niewątpliwie mniej szkodliwa niż 13 lat temu, ale jak oglądam ruchome obrazki z Sandomierza, to wydaje mi się, że tam ktoś naprawdę zawalił sprawę (kwestia zabezpieczeń przeciwpowodziowych, etc.) i sytuacja jest naprawdę porównywalna z Wrocławiem A.D. 1997 - http://www.youtube.com/watch?v=Eha_l-ZprMY
  • 1
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

m.....s
m.....s
konto usunięte 20.05.2010, 00:01:57
  • 5
@hubeq: Nie wiem jak w 1997 ale Sandomierz na pewno miał problem w 2001. Byłem "w okolicy" (wieś Sokolniki, gmina Gorzyce) dosłownie tuż po powodzi i przez prawie dwa tygodnie jako harcerski wolontariusz pracowałem przy rozładowywaniu i dystrybucji darów. Ciężka praca i nie dosyć, że cały dzień człowiek przewala tony żarcia i sprzętu to jeszcze musi tego potem pilnować dzień i noc żeby powodzianie nie rozkradli bez kolejki i przydziału.
Grundos
Grundos
Grundos
19.05.2010, 22:17:12
  • 3
W tym okresie także bardzo ucierpiało Kłodzko na dolnym śląsku jeśli mowa o roku 1997-98, gdzie przez pewien czas (akurat powodziowy) mieszkałem u rodziny. Na szczęście mieszkałem w okolicy mieszkaniowej na wzniesieniu miasta, a cała topografia miasta i okolicy wygląda jak dolina (stąd też nazwa dolina Kłodzka). Nieopodal starego rynku był i jest (o ile się nie mylę) na budynku wygrawerowane zwierzę (bodajże lew) na wysokości 1 - 2 piętra ok 3,5
  • 3
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

buja
buja
19.05.2010, 22:22:52
  • 9
Nie lew, a wilk. Rok-dwa po powodzi jeszcze było widać ślady wody. Natomiast we Wrocławiu do dzisiaj na niektórych kamienicach można znaleźć linie w miejscach, gdzie zatrzymała się woda.
Grundos
Grundos
Grundos
19.05.2010, 22:27:53
  • 3
@buja:ot to to, wilk, ale w innym właśnie muszę się z Tobą nie zgodzić, w Kłodzku bywam co rok - dwa i w 2008 były doskonale widoczne ślady po powodziowe. Swoją drogą Kłodzko ma swoje ciekawe historie, kręcono tam odcinek 4 czołgistów i czołgistki ale to taki OT ;)
LostHighway
LostHighway
20.05.2010, 08:47:30
  • 2
Dziwnie się patrzy na nagrania VHS, już oko nie przyzwyczajone :)
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

  • <
  • 1
  • 2
  • 3
  • Strona 1 z 3
  • >

Hity

tygodnia

Jak znana firma AbCar oszukała klienta na 60 tysięcy euro
Jak znana firma AbCar oszukała klienta na 60 tysięcy euro
2975
Wypadek na A1. Świadek opisał dramatyczne chwile i wołanie imienia dziecka
Wypadek na A1. Świadek opisał dramatyczne chwile i wołanie imienia dziecka
2552
Ciężarnej na Madalińskiego podano maskę z tlenem. W środku był inny gaz - zmarła
Ciężarnej na Madalińskiego podano maskę z tlenem. W środku był inny gaz - zmarła
2486
Ogólnopolski Protest Przeciwko "Strefie Czystego Transportu"
Ogólnopolski Protest Przeciwko "Strefie Czystego Transportu"
2505
Od września zero złotych na życie. MAM DOŚĆ!
Od września zero złotych na życie. MAM DOŚĆ!
2175
Pokaż więcej

Powiązane tagi

  • #wydarzenia
  • #ciekawostki
  • #prawo
  • #europa
  • #ekonomia
  • #gospodarka
  • #4konserwy
  • #heheszki
  • #swiat
  • #historia
  • #policja
  • #neuropa
  • #usa
  • #niemcy
  • #warszawa

Wykop © 2005-2026

  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • Changelog
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Regulamin

Reklama

Kontakt

O nas

FAQ

Osiągnięcia

Ranking