Wielu zdziwionych że ludzie jeżdżą z wartościowymi rzeczami na dachach aut, a sam widziałem bardziej wartościową potencjalną zgubę. Oczywiście dowiedziałem się po zatrzymaniu auta co to było - księga wieczysta. Innego razu zatrzymałem babkę, która jechała z przytrzaśniętym szalikiem. Tak około 0,5 metra znajdowało się poza autem, a reszta wokół szyi - oczami wyobraźni widziałem jak szalik w jakiś sposób urywa jej głowę :P
Ja kiedyś pojechałem na dachu z kluczami i portfelem. Przejechałem jakieś 2km i się dopiero zorientowałem. Wróciłem tą samą trasa i wszystko znalazłem. Takie #coolstory
Ja kiedyś pojechałem na dachu z kluczami i portfelem. Przejechałem jakieś 2km i się dopiero zorientowałem. Wróciłem tą samą trasa i wszystko znalazłem.
@addict83: kolega tak wiózł laptop klienta. Też znalazł. Trochę ciężko było poskładać
Komentarze (265)
najlepsze
źródło: comment_qkGJMJLMUBjRZMuRWBU8qVNIaN8wTXGP.jpg
PobierzInnego razu zatrzymałem babkę, która jechała z przytrzaśniętym szalikiem. Tak około 0,5 metra znajdowało się poza autem, a reszta wokół szyi - oczami wyobraźni widziałem jak szalik w jakiś sposób urywa jej głowę :P
@addict83: kolega tak wiózł laptop klienta. Też znalazł. Trochę ciężko było poskładać
źródło: comment_K5rpdK5OX9sTefsorrRxeLk3CHNfWS9N.jpg
Pobierz