O kurde. Czy taki stan jest już jak rozumiem ponad normę? Wiem, że patyczkami można ubić coś takiego, ale w takim razie każdy kto używa patyczków ma coś takiego?
@s87: to stan zapalny pewnie spowodował taki zator w uchu. U normalnego człowieka jest w miarę czysto w uchu, więc spokojnie. Sporo osób myśli, że po czyszczeniu ucha odzyskają słuch supermana, ale okazuje się nader często, że nic z tego nie będzie.
Nie ma nic zabawnego w tym. Trzy tygodnie temu miałem pierwsze w życiu czyszczenie uszu w gabinecie. Ból niesamowity. Jakby przebijanie igłą bębenków. Woskowiny było naprawdę dużo. Więc jeżeli masz możliwość w młodym wieku czyścić uszy to rób to rwgularnie. I nie używaj patyczków i zapałek.
@Szymon80: Znam przypadek przebicia bębenka przy takim płukaniu. Oczywiście głuchota. A efekty? Też miałem takie płukanie, a jako że pierwszy raz w życiu, to wyszło bardzo dużo woskowiny. Dużo bólu (ale bardziej się bałem niż cierpiałem) i oczywiście brak większej różnicy w słyszeniu.
BTW często ludzie myślą, że pogorszony słuch to kwestia czopa woskowego, ale często okazuje się, że to kwestia zapalenia ucha środkowego i żadna płukanka nic nie da.
Komentarze (199)
najlepsze
Wiem, że patyczkami można ubić coś takiego, ale w takim razie każdy kto używa patyczków ma coś takiego?
Jak to jest?
Komentarz usunięty przez moderatora
źródło: comment_2OwB6LaqHHaTlL7Y7cjDZHC7sG2h1IV3.jpg
PobierzWfekt czyszczenia naprawdę słyszalny.
Komentarz usunięty przez moderatora