@wszystkojuzzajete: Bo zbliżamy się do współczesności, tutaj jeszcze nie ma sentymentu/nostalgii i pewnie dla nas (30+) nie będzie, bo to zaczyna się już stwierdzenie "to już nie moje czasy". W moim przypadku "te moje czasy" to lata 95-2001/2, wcześniej i później to już raczej kwestia pojedynczych piosenek niż całokształtu.
Komentarze (76)
najlepsze