Nie trzeba być znawcą lit. indyjskiej, by wiedzieć, że opisy ukrywania pojazdów "bogów" przed wścibskim okiem liczą sobie, lekko licząc kilka tysiącleci. Jeden z takich opisów traktuje o atakowaniu z powietrza miasta Dwarki przez demona SalWę. Kolo radził sobie w ten sposób, że ukrywał swój statek przed ostrzałem obrońców, ujawniając swoją pozycje tylko na moment wystrzału. Strzelał naraz ze wszystkiego, co miał.
Komentarze (1)
najlepsze
Ciekawe, czemu mówimy, że się strzela salwą...
Cienko skończył Sal