Studencki koszmar na AGH

Najpierw konieczne jest zdobycie numerka. Maszyna, która je drukuje, włącza się o godz. 8. Wiele osób czeka przed budynkiem cztery godziny na moment uruchomienia automatu, ale i tak nie ma gwarancji sukcesu - dlatego, że wydrukowane może być(...)

- #
- #
- #
- #
- #
- 12





Komentarze (12)
najlepsze
Jak się człowiek nie opieprza, to potem nie musi się męczyć.
Mało tego, indeksy można oddawać masowo (niekoniecznie przez starostę), ale ludzie wolą stać jak boty.
Sens zbierania wpisów do indeksu w momencie gdy "działa" nam już Wirtualny Dziekanat pomijam, bo to rzecz do odrębnej dyskusji.
@ohmygoditsshinypidgey: żeby oddać indeks nie czeka się w kolejce.
@Jack3d: tak serio to nie ma czegoś takiego. Prodziekani przyjmują indeksy po terminie oddawania indeksów, bo wtedy to od nich zależy, czy je przyjmą czy nie.
To pewnie zależy od uczelni.Kto studiował w więcej niż jednym miejscy wie że każda uczelnia to osobny biurokratyczny moloch.Przykład z życia(mojego).Na UMCS żeby zmienić specjalizacje idziesz do informatyka i zmieniasz(2 minuty i done).Na UJ latasz po dziekanatach,prodziekanach,od Annasza do Kajfasza.A sprawa ta sama.