@mandolinka: Części przesyłek (gabarytów) nie noszą ze sobą. Od dawna tak jest. Tyle tylko, że u mnie są do odbioru od ręki - to nawet wygodniejsze, bo tak musiałem czekać do tej 18, a w domu w godzinach pracy listonosza mnie nigdy nie było.
Listonosz nie ma kluczy do skrzynek. Teraz listy wrzuca się przez szparę, a to co się nie mieści, leży na skrzynce. Trzeba się cieszyć, że w ogóle te listy przynosi bo z tego co słyszałem od kilku znajomych którzy pracowali jako doręczyciele to mówili, że jak ma się naprawdę dużo listów to część "zwykłych" ląduje w koszu na śmieci.
Komentarze (29)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora