wkurza mnie jak ida miliony na chorego dzieciaka (np na eksperymentalne leczenie w USA, ktore nie ma zadnych udokumentowanych pozytywnych skutkow, co np zrobil latwogang), a ludzie spia na ulicach i albo umieraja albo nie, o czym nikt sie nie dowiaduje, bo nie są mali, słodziutcy i w 100% niewinni Empatia w spoleczenstwie jest zajebiscie nierowno rozdystrybuowana