Wpis z mikrobloga

@WstretnyOwsik: ja to oglądałam na komputerze w bibliotece. Cringe. A w domu słuchałam Kaliber 44. Matka nigdy nic mi nie powiedziała. Jeszcze przynosiłam do domu książki typu: "My dzieci z dworca Zoo", "Pamiętnik Narkomanki". Z perspektywy czasu myślę, że rodzice mieli totalnie wylane na to co robiłam. W ogóle się nie interesowali co czytałam co oglądałam. Raz tylko ojciec podszedł do komputera i zapytał się czy długo trzeba te pająki
  • Odpowiedz