@aptitude: splątanie kwantowe - wyobraź sobie że rzucasz dwoma butami, lewym i prawym przed i za siebie, po rzucie idziesz do przodu, widzisz, że leży tam prawy but czyli od razu wiesz, że po drugiej stronie leży lewy, to jest idea splątania kwantowego cały problem polega na tym, że w momencie rzutu nie wiesz, który but jest lewy, a który prawy bo ich pojedyncze stany są nieustalone, natomiast ich wynikowy
@aptitude: No i po co te wszystkie popsci-owe dzbany mówią, że mechanika kwantowa jest nielokalna, żeby zaraz potem dodawać, że informacja nie porusza się szybciej niż światło? To jest właśnie definicja lokalności w fizyce, więc mechanika kwantowa jest lokalna. Na lokalności opiera się kwantowa teoria pola i to jest dokładnie ta sama lokalność co lokalność dyskutowana przy splątaniu kwantowym.
@levzor: ale czy podczas rzucenia butów czy sam nie definiujesz już pozycje, gdzie będzie prawy a gdzie lewy? Jak on wspomina o tych rękawiczkach, jak wyśleś prawą i lewą w osobnej paczce, pozycja jest już zdefiniowana.
Jeżeli particle jest w superpozycji, to jest wtedy jakby samotny, dopiero jak znajdzie swoją drugą połowie wtedy posiada informacje o swojej drugiej połówce i są wtedy parą tak długo aż informacja zostanie odczytana.
@aptitude: bycie w superpozycji oznacza, że jesteś w każdym możliwym stanie jednocześnie, czyli jednocześnie stoisz, siedzisz, leżysz, biegasz, idziesz, kręcisz się w lewo, kręcisz się w prawo itp itd, tak samo każdy z butów będąc w superpozycji jest zarówno w stanie "lewy" jak i "prawy", na poziomie kwantowym stany są nieustalone, jedyne co wiadomo że układ tych dwóch butów składa się z buta lewego i prawego brak determinizmu jest fundamentem
@aptitude: to jeszcze w ramach ciekawostki jak ten brak determinizmu jest tłumaczony, są tak naprawdę 2 szkoły: pierwsza - interpretacja kopenhaska - która mówi, że na poziomie kwantowym rzeczywistość jest po prostu opisana rachunkiem prawdopodobieństwa, szansa na wystąpienie jakiekolwiek zjawiska kwantowego jest zawsze poniżej 100% i po prostu przyjmujesz to jak nieudowadnialne słowo od samego boga, tak jest i już, suma prawdopodobieństwa wystąpienia wszystkich stanów = 1, ale szansa na
Chłop zrobi smutną minę na sali sądowej, dostanie pięć lat bo niekarany, za dobre sprawowanie wyjdzie po 3, kupi kolejnego golfa i skasuje następną rodzinę.
Quantum entanglement
albo jak Einstain powiedział: 'spooky action at a distance.'
trochę jak magia?
#fizyka #quantumentanglement
cały problem polega na tym, że w momencie rzutu nie wiesz, który but jest lewy, a który prawy bo ich pojedyncze stany są nieustalone, natomiast ich wynikowy
Jak on wspomina o tych rękawiczkach, jak wyśleś prawą i lewą w osobnej paczce, pozycja jest już zdefiniowana.
Jeżeli particle jest w superpozycji, to jest wtedy jakby samotny, dopiero jak znajdzie swoją drugą połowie wtedy posiada informacje o swojej drugiej połówce i są wtedy parą tak długo aż informacja zostanie odczytana.
tak samo każdy z butów będąc w superpozycji jest zarówno w stanie "lewy" jak i "prawy", na poziomie kwantowym stany są nieustalone, jedyne co wiadomo że układ tych dwóch butów składa się z buta lewego i prawego
brak determinizmu jest fundamentem
pierwsza - interpretacja kopenhaska - która mówi, że na poziomie kwantowym rzeczywistość jest po prostu opisana rachunkiem prawdopodobieństwa, szansa na wystąpienie jakiekolwiek zjawiska kwantowego jest zawsze poniżej 100% i po prostu przyjmujesz to jak nieudowadnialne słowo od samego boga, tak jest i już, suma prawdopodobieństwa wystąpienia wszystkich stanów = 1, ale szansa na