Wpis z mikrobloga

@Urynowyurynator: W moim mieście jest neurolog - starsza babeczka, 50 lat w zawodzie. Bardzo chwalona przez pacjentów w kolejce. Wizyta - 100zł (mówi, że bierze tak mało, bo ona już swoje zarobiła). Niby godziny ma od 10 do 14, ale przyjmuje każdego, kto czeka w kolejce. Z racji na powolne ruchy pani doktor, zwłaszcza przy obsłudze komputera, średnio na pacjenta schodzi się godzina. Przyjmuje do oporu, aż korytarz się wyczyści.
  • Odpowiedz