Aktywne Wpisy

morghul +26
Szpitalna kolacja dla nastolatka z urazem nogi w londyńskim szpitalu
Ten placek, gdyby ktoś się zastanawiał to pizza z mikrofalówki :)
#szpitalnejedzenie #wielkabrytania #foodporn #ciekawostki
Ten placek, gdyby ktoś się zastanawiał to pizza z mikrofalówki :)
#szpitalnejedzenie #wielkabrytania #foodporn #ciekawostki
źródło: IMG-20260304-WA0001
Pobierz
Instynkt +183
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Demokratyczny stan Kalifornia, oprócz bycia znanym z niezliczonych już wałów na kasę, teraz osławi się wprowadzeniem obowiązku implementacji weryfikacji wiekowej przez każdy system operacyjny. Prawo zostało uchwalone przez jednego z najgłupszych i najbardziej bezczelnych gubernatorów w Stanach Zjednoczonych. Ot, Demokraci przebili e-zamordyzmem Republikanów.
Red Hat, FreeBSD, Google, Microsoft i MacOS - mają siedziby w Kalifornii. Nie wiadomo, jak zachowa się FreeBSD, za to po Red Hacie, Google, Microsofcie i Apple można spodziewać się implementacji tych rozwiązań. Nie narzucenie tych rozwiązań globalnie, byłoby dla nich zbyt ryzykowne, gdyż za każdego klienta, który nie zostanie zweryfikowany wiekowo, kara ma wynosić $7k. A biorąc pod uwagę fakt, że sam pozew jest możliwy pomiędzy stanami to jedynie ucieczka poza USA i pełna likwidacja biur pozwoliłaby uniknąć wysokich kar.
Nie wiadomo, jak zachowa się FreeBSD, a oni akurat mogą uciec poza USA.
Czas na implementację też jest interesujący, bowiem wszyscy mają niecały już rok. Czy jest szansa, że producenci zostaną zaskoczeni? Chociaż ten przepis jest wyrazem ekstremalnej głupoty to można podejrzewać, że wszyscy producenci bardzo dobrze wiedzieli o tym wcześniej (a może nawet za tym lobbowali), więc te rozwiązania mogą mieć nawet gotowe. A nawet bym to zakładał.
Spodziewajcie się, więc bardzo niemiłego zaskoczenia przy zbliżających się aktualizacjach oraz przy zakupie nowych smartfonów. Bez dowodu nie będzie systemu operacyjnego, a może nawet logowania do niego, bo nie wiemy jeszcze, jak to będzie wyglądać.
@Quassar: Mogą naskoczyć tym, co nie robią biznesu. Spodziewać się jednak można kolejnego kroku ― delegalizacji. A widać, że się spieszą. Bądźmy szczerzy, tu nie chodzi o dzieci. Ci ludzie są krętaczami i złodziejami, więc chcą mieć chińską kontrolę nad przepływem informacji. Kto by chciał, aby aż huczało aferami?