Wpis z mikrobloga

@wfyokyga: a weź, przeżyłem kilka lat temu coś takiego. Wyjazd z garaży osiedlowych był zasypany od kilku dni i był problem wyjechać. Administracja kasę na odśnieżanie bierze ale wywalone w to ma. No to wziąłem i odśnieżyłem sam, bo ciężko się wyjeżdżało pod górkę i przez zaspę na ruchliwą drogę. Szpadlem nagromadzony lód połamałem, wszystko ładnie zgarnąłem w krzaki, solą i piaskiem posypałem. Jeszcze jakiś dziadyga do mnie z ryjem
  • Odpowiedz