Wpis z mikrobloga

@deathlef: W dawnych czasach jedynie słusznych wymieniano się ekipami robotniczymi, co by zacieśnić więzy pomiędzy proletariuszami wszystkich krajów. I tym sposobem ekipa polskich monterów trafiła do Pilzna do zakładów, w których montowano skody. A tam okazało się, że w bufecie pracowniczym przy hali leją prazdroja, co prawda 10, ale zawsze. No i wkrótce miast na hali montażowej cała polska ekipa przesiadywała w bufecie. Po tygodniu dyrekcja zakładów z bólem serca
  • Odpowiedz