Wpis z mikrobloga

@jegertilbake: dzięki analizie technicznej mniej więcej możesz oszacować do jakiej kwoty możesz spodziewać się spadku. rysujesz linię na 6-8% w dół od fałszywego wybicia i wiesz kiedy najlepiej kupować na spadku. także nie ma co jechać po wykopkach, którzy z niej korzystają :)
memforis - @jegertilbake: dzięki analizie technicznej mniej więcej możesz oszacować d...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
@memforis: xD

@lormont No niestety nie kazdy potrafi przyjąć dobra rade bez uczenia sie na błędach własnych, ale tak jest nie tylko z inwestowaniem. Gdyby każdy podejmowal tylko dobre decyzje to zycie by bylo zbyt przewidywalne i nudne, no i trudniej by bylo uzyskac przewagę ekonomiczna nad innymi i mieć możliwość taniego kupowania ich czasu wypracowanymi zyskami wiec dla holderow jest to optymalna sytuacja.
  • Odpowiedz
@memforis: W jakim celu krotkoterminowym pomaga ci wprowadzanie siebie w błąd, ze analiza techniczna rozni sie czyms od czytania horoskopu?

H----d przeszkadza w osiągnięciu każdego celu, ktory nie jest szybkim wystrzałem dopaminy, ktory sie uzyskuje z jego uprawiania. Dlatego hazardzisci zwykle nie podejmuja zadnych działań na ktorych rezultaty trzeba poczekać, musza miec najlepiej natychmiastowy efekt z uwagi na zerowa cierpliwość przed następnym zastrzykiem dopaminy.

Ja nie mam problemu z tym, ze
  • Odpowiedz
w pierwszym przypadku długoterminowe HODL ma sens, bo masz za co żyć i nie gryzą Cię chwilowe perturbacje.


@memforis: Zanim cokolwiek zaczniesz inwestować to budujesz fundusz awaryjny, ktory pozwoli ci przezyc bez pracy i bez wegetowania min 1-2 lata. To sa pieniadze, ktore maja byc na lokacie, łatwo dostępne na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. Dopoki nie dojdziesz do tego levela to nie inwestujesz ani w BTC ani nic innego, to pierwszy krok
  • Odpowiedz
@jegertilbake: jak coś to odpowiem jedynie na razie na pierwszą "strofę" (bo lecę kimać i na resztę odpowiem z rana): tak, awaryjnie mam taką kasę/poduszkę i wyrobiłem już w sobie level (po roku), gdy mogę spokojnie zainwestować tyle, że będę mógł żyć spokojnie przez kolejne 2-3 lata. moje obecne miesięczne zarobki to ok. 1200 zł (z serwerem, który mogę wymienić na tańszy), co daje roczne (sprawdzone od stycznia tego roku):
  • Odpowiedz
@jegertilbake: btw. ok, doczytałem całość, bo myślałem, że będę chciał wyprodukować z rana jakiś większy wywód, ale myślę, że już się rozumiemy i chyba powoli ogarnąłem po tych swoich poprzednich stratach taki mindset o jakim piszesz. przeanalizowałem też po roku swoje życie i to ile potrzebuję na ten czas gotówki oraz to jaką mogę "przeżyć" maksymalną stratę (a raczej chwilowy brak zainwestowanej kasy, dopóki nie sprzedam z satysfakcjonującym zyskiem danego
  • Odpowiedz
@memforis: Ok. Ja przez h----d rozumiem sytuację gdzie ktoś na szali kladzie pieniądze od ktorych zalezy jego przetrwanie i utrudnia sobie podejmowanie racjonalnych decyzji, bo jest za bardzo załadowany nie tylko finansowo tylko przez to, ze nie traktuje tych pieniedzy po wlozeniu jakby nie istnialy wcale tez emocjonalnie. Z takiej pozycji podejmowanie logicznych decyzji ma podobny poziom trudnosci jak u kobiety jak ma okres. Tylko, ze ona nie ma wyboru
  • Odpowiedz