Wpis z mikrobloga

@PanVermin: Całe szczęście, że bez wspomagania na tym samym rowerze też mogę pojechać 35 km/h, ale wtedy już jesteś bezpieczny, bo poruszanie nogami tworzy barierę ochronną.

Nie, to nie kwestia manetki czy jej braku jest problemem, tylko kultura jazdy robaków co z----------ą żeby więcej zarobić na rozwożeniu śmieciowego żarcia
  • Odpowiedz
@Norskee oczywiście że można bez wspomagania jechać 35/h ale jest to większą sztuka niż tylko odkręcenie manetki na maxa co ma jasne odwzorowanie w częstotliwości spotykania z--------------h jednych i drugich ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
  • 2
@miodeksmrodek czekam aż we Wrocławiu się za nich wezmą, sam jeżdżę codziennie elektrykiem do pracy na cxie. Ale to co obok mnie lub z na przecieka z--------a na manetce to przegięcie pały. Najgorsze mam wrażenie że im grubsze i szersze opony to gorzej w głowie.
  • Odpowiedz
@Norskee: Bądźmy realistami, rzadko kto ma parę w nogach żeby jechać ze stałą prędkością ~35 km/h w mieście i to jeszcze gdy ciągle trzeba się rozpędzać od świateł do świateł. Ale jak dasz ludziom mocny silnik elektryczny to zwykle mózg się wyłącza - tu pozdrawiam gościa, który co rano jedzie ~ 60 km/h "rowerem" elektrycznym w kierunku Mostu Rocha w Poznaniu.
  • Odpowiedz
@miodeksmrodek: skąd się w ogole to robactwo wzięło i ta moda na jeżdżenie z tymi pudeałkami? ostatnio byłem na mieście co nie zdarza mi się często to jeden za drugim jeździł. i wszyscy zakapturzeni, zamaskowani. jak te gangi motocyklowe w londynie. zakazać
  • Odpowiedz
@Norskee: Rower na którym z----------z 35km/h waży 6-8 kg a to dziadostwo pewnie 60-80. To jest jakaś 10x różnica w energii jaka sie w ciebie właduje po zderzeniu z motorowerem nielegalnie poruszającym się po DDR.
  • Odpowiedz