Aktywne Wpisy

wykop +8
Nadchodzą zmiany w Regulaminie Wykopu - stawiamy na lepsze dopasowanie treści i bezpieczeństwo!
Chcemy, aby Wykop stawał się coraz lepszym miejscem do dzielenia się treściami, dlatego aktualizujemy nasz Regulamin. Zmiany wejdą w życie dnia 11 maja 2026 roku. Co się zmienia i dlaczego?
➡ Zakładka „Dla Ciebie”: Oficjalnie wprowadzamy mechanizm, który pomoże Ci odkrywać najciekawsze treści. Algorytm działa w oparciu o Twoje własne wybory (wykopy, zakopy, obserwowane tagi), dzięki czemu Twój feed będzie
Chcemy, aby Wykop stawał się coraz lepszym miejscem do dzielenia się treściami, dlatego aktualizujemy nasz Regulamin. Zmiany wejdą w życie dnia 11 maja 2026 roku. Co się zmienia i dlaczego?
➡ Zakładka „Dla Ciebie”: Oficjalnie wprowadzamy mechanizm, który pomoże Ci odkrywać najciekawsze treści. Algorytm działa w oparciu o Twoje własne wybory (wykopy, zakopy, obserwowane tagi), dzięki czemu Twój feed będzie

Prowadzę małą rodzinną pizzerię, zachorował nam dostawca. Nie mamy jakoś dużo zamówień, ale te kilka, kikanaście dziennie jest. Pogadałem z kolegą, jego syn mógły mi pomóć, akurat na skuterze jeździ, miejscowość 2 ulice na krzyż 0 ruchu więc luz. Zaproponowałem mu 120 pln, a na pewno dałbym 150 na koniec (praca jakoś od 10 do 18, z czego 90% to siedzisz na zapleczu w firmie na telefonie - nie ma wifi ale
źródło: image
Pobierz




Hej, zainspirowany kolegą poniżej również chciałbym się pożalić na swoje życie na emigracji. Od paru lat siedzę w holenderskim korpo na specjalistycznym stanowisku. Jestem parę lat po trzydziestce. Ogólnie się nie przemęczam, jednak praca mnie w ogóle nie interesuje. Zarabiam średnio, ale oszczędzam niewiele, bo tyle co niewykwalifikowany emigrant zarobkowy. Z tym że żyje wygodnie. Nie zaciskam pasa i sobie kupuje co chcę, chociaż bez luksusów typu ekskluzywne restauracje czy wakacje 4 razy w roku. W zasadzie to w ogóle na wakacje nie jeżdżę, bo od czasu rozstania z moją wieloletnią partnerką parę lat temu już nie mam ochoty. Od tego czasu tkwię w limbo. Czuje się jak w jakimś dniu świstaka, a każdy dzień to męczarnia. Jestem prostym chłopakiem z Polski powiatowej i moja była partnerka była moją pierwszą dziewczyną. Była też moją dziewczyną marzeń i wiem, że już drugiej takiej nie spotkam. Dzisiaj już wiem, że miałem się jej oświadczyć, ale wtedy nie robiłem tego, bo nie chciałem, żeby moje życie wyglądało jak życie mojego ojca, który był dla mnie pod wieloma względami antywzorem. Teraz tak czysto po ludzku nie mam ochoty na związki i chyba wolałbym umrzeć niż kolejny raz przechodzić przez rozstanie.
Wracając do emigracji - jedyne co mi się tu podoba to ludzie w pracy, ale to chyba trochę za mało. Na prawdę nie wiem co mam dalej robić ze swoim życiem. Czuję, że coś trzeba zmienić, bo bardzo się męczę. Jestem bardzo samotny i nie wyobrażam sobie tak żyć do emerytury. W Polsce mam rodzinę i paru znajomych i chciałbym mieszkać bliżej nich, ale jest to Polska mocno powiatowa, w której króluje płaca minimalna. Na dodatek często z umową na część etatu. Tak więc mimo że serce ciągnie do ojczyzny to rozum podpowiada, że realia by mnie po chwili przytłoczyły i mogłaby to być zmiana z deszczu pod rynnę. Powiecie pewnie, że mam wyjść do ludzi, a ja wam powiem, że nie da się zaprzyjaźnić jak się jest w takim stanie jak ja, bo nikt nie chce się zadawać z depresyjnym gościem, na dodatek nietutejszym. Co więcej, różnice kulturowe są ogromne i nigdy się nie zrozumiem z obcokrajowcem tak dobrze jak z Polakiem. Heh, może to absurdalnie zabrzmi, ale mimo samotności nie mam nawet ochoty na kontakty z ludźmi.
#emigracja #rozstania #30plusclub
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt