@dowujawafla: dlatego nie ma co zatrudniać imigrantów z 3 świata na budowach. Niech siedzą u siebie i tam godnie pracują. U nas będą wyzyskiwani a u siebie będą mieli super pracę za dobry hajs.
@dowujawafla jak mam doświadczenie z ludźmi, to ten typ wygląda na takiego pseudo-inteligenta kreującego się na ofiera polskiego industrializmu i do każdego podchodzi z pogardą (skrywaną lub nie)
@dowujawafla pracuję naprzeciwko atal towers we Wrocławiu, które zostało wybudowane przez pracowników z Korei Północnej. Wystarczy spojrzeć z okna i smut że w naszym kraju pozwolono na niewolniczą pracę...
@Wertykalny: nie było żadnej niewolniczej pracy xd Tak byli Koreańczycy, tak jak i Białorusini, Ukraińcy, Gruzini, Polacy z różnych stron kraju. Budowa jak budowa. Jako inżynier budowy zaraz po studiach miałem gorszą pensję na tej budowie niż "koreańscy niewolnicy", ale tu już nikt nie uroni łzy. Lepiej walczyć z chochołem xd
@asdfashaass: skąd takie informacje? Siedziałem z nimi dzień w dzień przez dwa lata. Prawie każdy z nich miał już wtedy smartfona, po pracy chodzilismy czasem pograć w piłkę, czasem ktoś z Koreańczyków szedł z nami, w weekendy zawsze łazili na swiebodzkim, robili sobie zakupy w necie, wysyłali paczki do rodzin w Korei. Fakt, że nie do końca mieli czasem jasne relacje między sobą, a ewidentnie była tam mocna hierarchia. Ale
@napewnonie-krasy: mówię o tej hierarchii, żaden nigdy podpuszczany nie skrytykował Kima. Jeden spytany czemu nie wyjedzie sobie gdzieś do Europy pokazał na palcach że on wyjedzie a żone zabiją. Oni byli zadowoleni z tej pracy, na tle innych na pewno dużo lepiej zarabiali, domy na zdjęciach mięli jak u nas ładne, dużo telewizory itp. Ale na pewno duża część z ich pracy szła na reżim. Ten ich pobyt był też
Ludzie boją się skrytykować władzę już w Białorusi w obawie o konsekwencje, a im ustrój bardziej totalitarny tym gorzej. Czy to czyni kogoś niewolnikiem? Może w pewnym sensie :p Natomiast Polska nie pozwalała na niewolniczą pracę Koreańczyków dla Juroszka jak sugeruje post. W papierach wszystko się zgadzało i bylo w pełni legalne, co bylo regularnie kontrolowane. Ze szpitalem i wypadkami, to oczywiście jak w każdym Januszeksie pewne rzeczy próbuje się zamieść pod
źródło: temp_file3999479561513792870
Pobierzale nie wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak byli Koreańczycy, tak jak i Białorusini, Ukraińcy, Gruzini, Polacy z różnych stron kraju. Budowa jak budowa.
Jako inżynier budowy zaraz po studiach miałem gorszą pensję na tej budowie niż "koreańscy niewolnicy", ale tu już nikt nie uroni łzy. Lepiej walczyć z chochołem xd
Siedziałem z nimi dzień w dzień przez dwa lata. Prawie każdy z nich miał już wtedy smartfona, po pracy chodzilismy czasem pograć w piłkę, czasem ktoś z Koreańczyków szedł z nami, w weekendy zawsze łazili na swiebodzkim, robili sobie zakupy w necie, wysyłali paczki do rodzin w Korei. Fakt, że nie do końca mieli czasem jasne relacje między sobą, a ewidentnie była tam mocna hierarchia. Ale
Czy to czyni kogoś niewolnikiem? Może w pewnym sensie :p
Natomiast Polska nie pozwalała na niewolniczą pracę Koreańczyków dla Juroszka jak sugeruje post.
W papierach wszystko się zgadzało i bylo w pełni legalne, co bylo regularnie kontrolowane.
Ze szpitalem i wypadkami, to oczywiście jak w każdym Januszeksie pewne rzeczy próbuje się zamieść pod