Wpis z mikrobloga

@Freaking_Bad: Oczywiście, że to już dawno nie jest absolutnie żaden performance, ale trzeba tutaj sobie zadać przede wszystkim takie jedno bardzo ważne podstawowe pytanie mianowicie czy kiedykolwiek to w ogóle było performance bo moim zdaniem tak naprawdę raczej nie i ten człowiek po prostu tak chorobliwie potrzebuje atencji żyjąc wręcz z jakimś syndromem stresu pourazowego bojąc się, że takowej mu zabraknie.
  • Odpowiedz
  • 1
@pawelswd: w sumie dobre pytanie. w teorii w jego przypadku performens powinien być definiowany jako odklejka odgrywana, a brak performensu jako odklejka rzeczywista. natomiast sam pomysł wybrania takiego sposobu na życie, to już jest odklejka sama w sobie, tak więc granice się zacierają i mamy tutaj tzw. Pasut Schrodingera
  • Odpowiedz
  • 0
@Cztero0404: mysle, że kiedyś był. on świetnie rozumie wszelkie mechanizmy monetyzowania skrajnych emocji i cały ten ekosystem, podjął świadome wybory, ale później ta rola chyba weszła za mocno. jesli chodzi o atencję to na pewno, zresztą jak u każdego influ lub wannabe influ
  • Odpowiedz