Aktywne Wpisy
NadwornyPanicz +16
Może niektórzy dostaną piany przez ten wpis, no ale trudno. Żeby zrozumieć, dlaczego kawka w Polsce kosztuje 20 złotych, wystarczy wyjść w zwykły dzień roboczy - w ciągu dnia - na miasto/dzielnicę/osiedle i pochodzić po różnych lokalach gastro, kawiarniach, ciastkarnio-kawiarniach itd. Jeżeli znajdziecie kogoś w środku, to będzie sukces. W takiej kawiarence/ciastkarni obok mnie dopiero po południu robi się ruch. W ciągu dnia ktoś tam wpadnie i kupi raz na pół godziny.
źródło: image
Pobierz
sztywny_misza +11
źródło: IMG_8271 (1)
Pobierz




#rozwod #noworodek #rozowepaski #niebieskiepaski #dzieci #porod
Cześć potrzebuje porady
Czy któraś z was była tak odważna i zdecydowała się odejść od męża po narodzinach dziecka?
Jesteśmy rodzicami od 4 tygodni, maleństwo niestety wymagające. Walczymy z refluksem i dyschezja niemowlęca. Dziecko płacze praktyczne 70 procent dnia i nocy. Ciąża była zagrożona i trudna dla mnie. Skończyło się cc.
Pierwszy zawód spotkał mnie już pierwszego dnia powrotu do domu. Nie było kwiatów ani balonów, nie wspomnę już że myślałam że mąż jakoś doceni to co przeżyłam podczas ciąży. Nie chodzi o prezent bo mam pieniądze i sama kupię sobie perfumy czy coś. Chodzi o sam fakt.
Kolejne dni mój mąż nie wiedział co to otulacz, spiworek itp, gdzie są przybory toaletowe dziecka. Wypomniałam mu to że i tak wszystko ja zamawiałam i przychodziłam do niego z każdą rzeczą żeby mu pokazać i opowiedzieć. Uslyszlam wtedy "ty siedziałaś w domu a ja z-----------m" to bardzo zabolało, bo pracowałam do 8 miesiąca ciąży i oprócz pracy kompletowałam wyprawkę, prałam, prasowałam ubranka itp.
Mąż nie zmienia pampersów, nie karmi, nie usypia. Zmieni jednego pampersa w ciągu tygodnia. Mi za to cały czas dowala jak ja źle podniosę,że robię krzywdę dziecku, że nie tak trzymam, że nie ogarnęłam prania, a skończyły się ręczniki. Dzień w dzień robię obiad, sprzątam, zajmuje się dzieckiem, ogarniam położną, lekarzy, umawiam wizyty kontrolne. W nocy gdy ja siedzę z dzieckiem na rękach 2 h albo chodzę i bujam po mieszkaniu, on śpi. Wczoraj chyba już przekroczył granicę, gdy dziecko miało atak płaczu i aż się zapowietrzał. Siedział w kuchni i krzyczał tylko "kur... zrób coś, uspokój ją”. Miał pretensje, że nie mogę jej uspokoić, podczas gdy prężyła się z bólu brzuszka.
Mam ochotę odejść, zostawić go, wypłakać się siostrze jak jest naprawdę za zamkniętymi drzwiami, ale się boję.
Mamy mieszkanie na kredyt od roku, oprócz siostry w mieście nie mam nikogo. Moja pensja jest śmieszna, nie utrzymam za to dziecka i nie wynajmę mieszkania. Nie będę prosić o pomoc mamy, bo ona i tak sama nas wychowywała. W moim wieku już była sama z dwójką dzieci. Teraz i tak każdy grosz odkłada na wnuki. Z szacunku nawet do mojej mamy nie mogę się pogodzić z takim traktowaniem. Ona poświęciła tyle dla nas, żebyśmy miały spokojny dom, a teraz ktoś robi mi to od czego ona sama uciekła.
Czy któraś z was zdecydowała się odejść z tak małym dzieckiem?
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
Komentarz usunięty przez moderatora
@mirko_anonim: Ty ale
Wykop nie jest najlepszym miejscem do pytania o to, bo mężczyzna jak pracuje i zarabia więcej to zawsze będzie według wykopków zwolniony z każdego obowiązku.
Czy planowaliście dziecko razem?
Jaki ojciec był dla twojego męża? Często przejmujemy schemat ról po swoich
Co za brednie.