✨️ Autor wpisu (OP): Mamy umowę, ale w umowie nie ma słowa o tym, że ona będzie płacić te podatki. Jest o przygotowywaniu deklaracji, o reprezentowaniu przed organami księgowymi, itd. Reszta była uzgodniona poza umową. Miała moje pełnomocnictwo w banku, ogarniała wszystkie przelewy, itd. Taka była praktyka i u mnie i u znajomych, których obsługiwała. Ponieważ latami wszystko działało dobrze, nie miałem wobec niej żadnych podejrzeń.
@mirko_anonim: z US nic nie ugrasz, jeżeli podatki zostały naliczone prawidłowo. Ich interesuje to, że miałeś zapłacić, a nie zapłaciłeś. Do uzgodnienia polubownego są ewentualnie odsetki, ale raczej i tego nie odpuszczą. Generalnie za mało szczegółów podajesz, ale brzmi to ekstremalnie naiwnie - przez rok lub więcej nie płaciłeś podatku dochodowego i myślałeś, że to jest ok? Przecież to brzmi jak bajka. Jeżeli ustnie z księgową uzgodniłeś, że ona będzie
staranny-czempion-47: od 25 lat mam jedną firmę księgową. W życiu do głowy mi nie przyszło, żeby dać im dostęp do konta bankowego i realizacji jakichkolwiek przelewów a druga rzecz - przez ten cały czas prowadzę sobie taki roboczy arkusz excela do wyliczenia pitu i vatu. Raz, że widzę na żywo ile orientacyjnie mam do zapłaty a dwa, jak sa jakieś błędy to je wychwytuje, mówię o błędach typu: mi wyszło do
✨️ Autor wpisu (OP): Wiem jak naiwnie to brzmi. Tyle, że w naszym układzie to nie ja miałem zajmować się podatkami. One miały być dla mnie przeźroczyste. O tym, że coś jest nie tak, zorientowałem się, kiedy wszedłem kiedyś na firmowe konto i zauważyłem, że urosła tam pewna ilość pieniędzy. Zaraz poszedł mail albo telefon do księgowej i wtedy ona zaczęła mi tłumaczyć, że w związku z rozszerzeniem działalności i wysokimi
✨️ Autor wpisu (OP): No dokładnie, jak dziecko. Serio mam świadomość, że zostałem potraktowany jak ostatni frajer i uwierz, że bardzo ciężko się z tym żyje. Ale powiem Ci lepszy numer - jeszcze w tym roku US wydawał mi zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami.
@mirko_anonim: Aż nieprawdopodobne, że księgowa nie realizowała przelewów do US i po prostu odkładała kasę na koncie, a Ty się nie zorientowałeś, że masz +180K zł dodatkowo na koncie :D
Jedyne na co możesz liczyć w US, to rozłożenie zaległości podatkowych na raty po podpisaniu stosownego porozumienia. Ich nie interesuje Twoja księgowość, tylko Twoje zobowiązania podatkowe wobec US. Do tego prawnika nie potrzebujesz.
@mirko_anonim: Prawnik z Warszawy, spec od prawa, księgowości i podatków, który ma niskie wymagania finansowe?
Lepiej potwora z Loch Ness poszukaj, większa szansa na znalezienie :)
A tak poważnie to idź do skarbówki i sam z nimi wyjaśnij, ew. doradca podatkowy, ale tu też ciężko znaleźć ogarniętego.
Miała moje pełnomocnictwo w banku, ogarniała wszystkie przelewy, itd.
Taka była praktyka i u mnie i u znajomych, których obsługiwała. Ponieważ latami wszystko działało dobrze, nie miałem wobec niej żadnych podejrzeń.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo
Generalnie za mało szczegółów podajesz, ale brzmi to ekstremalnie naiwnie - przez rok lub więcej nie płaciłeś podatku dochodowego i myślałeś, że to jest ok? Przecież to brzmi jak bajka.
Jeżeli ustnie z księgową uzgodniłeś, że ona będzie
Dałeś się jak dziecko. To brzmi nierealnie wręcz.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
Jedyne na co możesz liczyć w US, to rozłożenie zaległości podatkowych na raty po podpisaniu stosownego porozumienia. Ich nie interesuje Twoja księgowość, tylko Twoje zobowiązania podatkowe wobec US. Do tego prawnika nie potrzebujesz.
Prawnika to Ty potrzebujesz do pozwania swojej