Wpis z mikrobloga

Ten obrazek od @DarthRegis (-klik-) skłonił mnie do #rozkminy

Mam taką hipotezę, że orzeł wydziobywujący Prometeuszowi wątrobę jako kara od Zeusa za kradzież ognia i podarowanie go ludziom (żeby mogli m.in. gotować jedzenie) jest alegorią tego, że gotowanie jedzenia niszczy enzymy w nim zawarte (enzymy są z białek, a białko zaczyna ulegać denaturacji w temp 42+*C, a w 60 stopniach enzymy są już kaput). Przez zabicie enzymów w jedzeniu organizm musi wyprodukować ich więcej do strawienia pokarmu (niż zużyłby przy jedzeniu na surowo, bo enzymy w surowym jedzeniu pomagają w trawieniu), więc wątroba która m.in jest odpowiedzialna za produkcję enzymów trawiennych z każdym zjedzonym ugotowanym pokarmem ciutkę się zużywa, stąd porównanie do zjadania jej przez orła.

Dobrze kombinuję? xD

No wiem, że lepiej by pasowała trzustka, ale trzustka nie ma takiego high-regena jak wątroba xD

#mitologia #mitologiagrecka #zdrowie #witarianizm #niewiemjaktootagowac
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach