Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Moi rodzice mają 3-letniego psa, rasy gończy, żyjącego w kojcu i na podwórku. Ma dość szalony i ekspansywny temperament, jednocześnie gdy poświęci mu się trochę czasu, bardzo łatwo i chętnie przyswaja nowe rzeczy. Niestety przez pewne komplikacje zdrowotne nie mogą się nim zajmować wystarczająco zajmować (poza karmieniem i zabawą na podwórku).
Szkoda nam go i z różową zdecydowaliśmy że moglibyśmy go wziąć do siebie.
Mamy dom z małym ogrodem i chcielibyśmy by pies żył w domu (średnio chce nam się budować kojec, poza tym sama idea kojca jest chyba średnia. Poza godzinami pracy (8-16) jesteśmy w stanie poświęcić czas na spacery itd.
Ale tutaj jest ale… jak takiego dorosłego psa zaadaptować do domu? Jak wytłumaczyć mu żeby nie rozwalił chaty, tymbardziej jak byłby 8h sam? Jak dogadać się z nim żeby nie rozwalił ogrodu do którego miałby swobodny dostęp? Itd.
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi. Z jednej strony chciałbym go zabrać by nie umarł z samotności i nudy, jednocześnie boję się jak to wszystko poukładać. Z drugiej strony mam w głowie historię adopcji ze schronisk, gdzie zakładam że tamtym psom nikt nie wytłumaczył takich rzeczy, więc wierzę że się da się da ;)
#pies #psy

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim:
Adoptowałem psa (22 miesiące), który demolował poprzedni "dom". U mnie żadnych szkód nie wyrządził. Przyczyna była prozaiczna: pies miał mega bieda spacery (jedynka, dwójka i do chaty). A wystarczyło jej poświęcić trochę więcej czasu.
Pies zmęczony na dworze nie szuka rozrywek w domu i 90% czasu śpi.
Nawet największy ogród to tylko większa klatka. Nawet wór zabawek nie zastąpi człowieka, z którym będzie się z nim bawić.

Gończy to
  • Odpowiedz