✨️ Obserwuj #mirkoanonim Od kilku dni patrze na shitstorm wynikly z szczucia na lekarzy i jako lekarz specjalistza pracujacy w najlepszym formalnie kraju Europy mam pare uwag. W zasadzie jestem zazdrosny troche ze takie warunki pracy lekarze kontraktowcy w Polsce moga stawiac.
Etatowcy zatrudnieni w polskich szpitalach nie maja kokosow. Jest to taka sobnie praca z pensja nie porywajaca. Ale jak przyjrzec sie prywacie i kontraktowcom. Wlasnie
W krajach zachodu nie ma czegos takiego jak stawka prywatna - wszystko jest uregulowane biurokratycznie bo placi w sumie ubezpieczyciel. W Niemczech jest GOÄ - tam sa uregulowane biurokratycznie wszystkie czynnosci i wolno napisac w sumie tylko zgodnie z tabelka. Lekarz przyjmujacy na Honorarium to promil - nie wiem czy znajdzie sie jeden na powiat/Kreis. Kazde placone Euro ogladane przez lokalny Finanzamt. Do tego aby moc przyjmowac prywatnie nalezy miec KV- Zulassung - arbitralnie biurokracja decyduje ilu urologow/neurologow/ innych logow ma prawo byc aktywnymi prywatnie w danym Kreis/Powiecie/miescie. Dlatego lekarz chcacy prywatnie praktykowac takie pozwolenie najczesciej kupuje za grube kilkaset tysiecy EUR a innymi slowy - wchodzi jako wspolnik danej praktyki kupujac jej akcje na kredyt bankowy.
W takiej Szwajcarii lekarz emigrant nie ma prawa otworzyc wlasnej dzialalnosci, jesli albo nie skonczyl specjalizacji w CH albo minimum 3 lata nie pracowal w szpitalu lub szpitalach w ktrorych czas specjalizacji wynosi 3 lata. Tu akurat chodzi o ochrone rynku - wielu emerytowanych szwajcarskich lekarzy sluzy jako slupy - oni zakladaja i kasuja co miesiac prowizje za cieniowanie...Chodzi o to ze nie wolno samodzielnie wystawiac rachunkow pacjentom jesli nie spelni sie ww warukow i w kazdym z kantonow wymagania co do prowadzenia dzialalnosci moga byc inne.
Ordynatorzy umowili sie na to aby nie przyjmowac zewnetrznych. Pracowac jako lekarz kontraktowy mozna tylko przez firme zewnetrzna - najczuesciej zakladana przez emerytowanego ex-ordynatora majacego w srodowisku kontakty. Nie ma czegos takiego ze sie czlowiek zglasza do szpitala jako freelancer, ten luksus jest tylko w PL. W Niemczech stawki brutto to 95-145 EUR/h co w polaczeniu z niemieckim fiskusem rabiacym 45% ...coz, summa summarum mniej niz w PL. W Szwajcarii laryngologowi niemieckiemu zaproponowano stawke 110 CHF/godzine - jak patrze na stawki polskie to one juz dla kontraktowcow w PL sa wyzsze.
Jak sie popatrzy na koszty zycia to summa summarum dwa wnioski:
1. W Polsce etatowcy w szpitalu maja zdecydowanie gorzej niz w DE czy w CH (choc w CH 50 godzin tygodniowo minimum i nie porywajace 12.000- 17.000 CHF brutto 2. Lekarze kontraktowcy w Polsce droga braku lekarzy i rynku ambulatoryjnego maja zdecydowanie lepiej niz kontraktowcy w zachodniej Europie. Zwlaszcza ze polski fiskus jest jeszcze mniej agresywny i lekarzy potrafi traktowac jak swiete krowy. Fiskus dokladnie wie, kto nie wystawia paragonow za wizyty ale ma to w nosie...ZUS w PL dokladnie wie, ze kontrakty w szpitalach to fikcja i moglby zakwestionowac ale wola polityczna jest inna bo wtedy wiekszosc polskich lazaretow do zamkniecia.
A co do slow Jankowskiego - co z tego ze lekarzy wystawiajacych faktury powyzej 100.000 PLN jest mloze 200.
Przeciez dokladnie wiadomo jaki jest rynek. Ilu polskich kontraktowcow wystawia miesiecznie kilka faktur po 20.000 PLN ?
Jak chcecie wygrac jakiekolwiek poparcie, jak nie chcecie powiedziec prawd niewygodnych ?
Bo to ze rezydentow sie wykorzystuje i etatowcow poniewiera lekarzy to jedno, ale kontraktowcy zyja lepiej niz ich koledzy na zachodzie.
dobroduszny-wygrany-79: Lekarze to zarabiają średnią krajową chyba że jacyś właściciele klinik czy przychodni ale równie dobrze można powiedzieć że każdy kto ma dobrą firmę to zarabia dobrze
Od kilku dni patrze na shitstorm wynikly z szczucia na lekarzy i jako lekarz specjalistza pracujacy w najlepszym formalnie kraju Europy mam pare uwag. W zasadzie jestem zazdrosny troche ze takie warunki pracy lekarze kontraktowcy w Polsce moga stawiac.
Etatowcy zatrudnieni w polskich szpitalach nie maja kokosow. Jest to taka sobnie praca z pensja nie porywajaca. Ale jak przyjrzec sie prywacie i kontraktowcom. Wlasnie
W krajach zachodu nie ma czegos takiego jak stawka prywatna - wszystko jest uregulowane biurokratycznie bo placi w sumie ubezpieczyciel. W Niemczech jest GOÄ - tam sa uregulowane biurokratycznie wszystkie czynnosci i wolno napisac w sumie tylko zgodnie z tabelka. Lekarz przyjmujacy na Honorarium to promil - nie wiem czy znajdzie sie jeden na powiat/Kreis. Kazde placone Euro ogladane przez lokalny Finanzamt. Do tego aby moc przyjmowac prywatnie nalezy miec KV- Zulassung - arbitralnie biurokracja decyduje ilu urologow/neurologow/ innych logow ma prawo byc aktywnymi prywatnie w danym Kreis/Powiecie/miescie. Dlatego lekarz chcacy prywatnie praktykowac takie pozwolenie najczesciej kupuje za grube kilkaset tysiecy EUR a innymi slowy - wchodzi jako wspolnik danej praktyki kupujac jej akcje na kredyt bankowy.
W takiej Szwajcarii lekarz emigrant nie ma prawa otworzyc wlasnej dzialalnosci, jesli albo nie skonczyl specjalizacji w CH albo minimum 3 lata nie pracowal w szpitalu lub szpitalach w ktrorych czas specjalizacji wynosi 3 lata. Tu akurat chodzi o ochrone rynku - wielu emerytowanych szwajcarskich lekarzy sluzy jako slupy - oni zakladaja i kasuja co miesiac prowizje za cieniowanie...Chodzi o to ze nie wolno samodzielnie wystawiac rachunkow pacjentom jesli nie spelni sie ww warukow i w kazdym z kantonow wymagania co do prowadzenia dzialalnosci moga byc inne.
Ordynatorzy umowili sie na to aby nie przyjmowac zewnetrznych. Pracowac jako lekarz kontraktowy mozna tylko przez firme zewnetrzna - najczuesciej zakladana przez emerytowanego ex-ordynatora majacego w srodowisku kontakty. Nie ma czegos takiego ze sie czlowiek zglasza do szpitala jako freelancer, ten luksus jest tylko w PL. W Niemczech stawki brutto to 95-145 EUR/h co w polaczeniu z niemieckim fiskusem rabiacym 45% ...coz, summa summarum mniej niz w PL. W Szwajcarii laryngologowi niemieckiemu zaproponowano stawke 110 CHF/godzine - jak patrze na stawki polskie to one juz dla kontraktowcow w PL sa wyzsze.
Jak sie popatrzy na koszty zycia to summa summarum dwa wnioski:
1. W Polsce etatowcy w szpitalu maja zdecydowanie gorzej niz w DE czy w CH (choc w CH 50 godzin tygodniowo minimum i nie porywajace 12.000- 17.000 CHF brutto
2. Lekarze kontraktowcy w Polsce droga braku lekarzy i rynku ambulatoryjnego maja zdecydowanie lepiej niz kontraktowcy w zachodniej Europie. Zwlaszcza ze polski fiskus jest jeszcze mniej agresywny i lekarzy potrafi traktowac jak swiete krowy. Fiskus dokladnie wie, kto nie wystawia paragonow za wizyty ale ma to w nosie...ZUS w PL dokladnie wie, ze kontrakty w szpitalach to fikcja i moglby zakwestionowac ale wola polityczna jest inna bo wtedy wiekszosc polskich lazaretow do zamkniecia.
A co do slow Jankowskiego - co z tego ze lekarzy wystawiajacych faktury powyzej 100.000 PLN jest mloze 200.
Przeciez dokladnie wiadomo jaki jest rynek. Ilu polskich kontraktowcow wystawia miesiecznie kilka faktur po 20.000 PLN ?
Jak chcecie wygrac jakiekolwiek poparcie, jak nie chcecie powiedziec prawd niewygodnych ?
Bo to ze rezydentow sie wykorzystuje i etatowcow poniewiera lekarzy to jedno, ale kontraktowcy zyja lepiej niz ich koledzy na zachodzie.
Lekarz , z zabiegowki.
#lekarz #medycyna #szpital #zarobki #emigracja
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: razzor91
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord