Wpis z mikrobloga

Poszedłem obejrzeć go, ale musiałem po tym szybko wrócić do domu, poryczałem się pierwszy raz od dawna.


@mirko_anonim: a może zamiast ryczeć, to zabrałbyś go do weterynarza, albo przynajmniej poinformował kogoś dorosłego?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Zamiast płakać i go zostawiać było trzeba zadzwonić po schronisko/straż miejską lub po prostu jak najszybciej zabrać kota do weterynarza. Siedzisz i narzekasz, szukasz winy w innych, a nawet nie chciało ci się pomóc temu zwierzęciu czy dowiedzieć się w jaki sposób można takim pomóc.

Winnymi w takich przypadkach często nie są sami kierowcy, wiadomo nie brakuje na ulicach psychopatów, którzy celowo przejeżdżają zwierzęta, ale jednak duża część winnych
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): Tylko moi drodzy jedna rzecz - nie mogłem mu pomóc bo zginął na miejscu. Było to wczoraj wieczorem i z tego co napisali na forum miejskim na fejsbuku jakiś starszy pan przeniósł go na trawnik. Ja dowiedziałem się dzisiaj i poszedłem zobaczyć.

Niektórzy zdążyli już ocenić nie znając całości.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
  • Odpowiedz