@mirko_anonim: Niech bierze L4 i bajlando. Wypalenie zawodowe, depresja albo choćby katar. Później strajk włoski, czyli robienie tylko tego, co ma w umowie. Nieinteresowanie się, nieszukanie niczego, niepoprawianie, robi swoje, a reszta to nie jego problem. Jak nikt mu problemu nie zgłosi, to znaczy, że problemu nie ma.
@PanKapibara popytaj jak zwalniają w CS we Wro. 5 minut po rozmowie z menago że wylatujesz masz odcięcie od systemu i procesów. Jedyne pocieszenie że dostajesz wypłatę na wypowiedzeniu i nie musisz świadczyć pracy dla pracodawcy.
@ostr_y: Nie tylko w CS. W sumie wszystkie większe finansówki tak robią jeśli to firma Cię zwalnia. Zwykłe procedury bezpieczeństwa. Wolą zapłacić ci wypowiedzenie z góry niż ryzykować, że urażony królewicz/królewna nagrzebie coś w systemie albo powysyła durne maile gdzie nie trzeba.
@Escalade: jasne dla mnie to logiczne i nic do tego nie mam. Nie mniej jednak osoba zwalniana jest informowana o redukcji z powodu likwidacji stanowiska co jest nie prawdą;)
@kuraku: nie wiem, bo podobno jak usłyszał, o co chodzi (bo jemu po prostu kazali od całej tej delegacji odejść i wrócić do swojego biura, a wszystko słyszała i przekazała mu reszta obecnych tam ludzi), to od razu uciekł do lekarza po zwolnienie, zanim dostał papiery do ręki. Generalnie sam jestem ciekawy, jaki mu powód wpiszą i jak łatwo będzie mógł się
Czy w czasach okazyjnych promocji, gdzie gry z najlepszej półki na takim steamie złapiesz za mniej niż stówkę albo istnienia platform pokroju Eneba albo G2a, łby szczycą się, że piracą gry?
@mirko_anonim: na jakiej podstawie?
@ostr_y to tak nie działa xD
Później strajk włoski, czyli robienie tylko tego, co ma w umowie. Nieinteresowanie się, nieszukanie niczego, niepoprawianie, robi swoje, a reszta to nie jego problem. Jak nikt mu problemu nie zgłosi, to znaczy, że problemu nie ma.
@ostr_y: Nie tylko w CS. W sumie wszystkie większe finansówki tak robią jeśli to firma Cię zwalnia. Zwykłe procedury bezpieczeństwa. Wolą zapłacić ci wypowiedzenie z góry niż ryzykować, że urażony królewicz/królewna nagrzebie coś w systemie albo powysyła durne maile gdzie nie trzeba.
@kuraku: nie wiem, bo podobno jak usłyszał, o co chodzi (bo jemu po prostu kazali od całej tej delegacji odejść i wrócić do swojego biura, a wszystko słyszała i przekazała mu reszta obecnych tam ludzi), to od razu uciekł do lekarza po zwolnienie, zanim dostał papiery do ręki. Generalnie sam jestem ciekawy, jaki mu powód wpiszą i jak łatwo będzie mógł się