Ona nic nie umie zrobic, jest leniwa, gruba, roszczeniowa, nawet nie wiedziala jak zaadresowac koperte i wyslac list (zrob ty bo ja nie umiem to najczestsze co slysze).
Nie wiem juz co robic.
Nienawidzę jej.
@mirko_anonim: rodzina cię jej sprzedała za dwie kozy czy o co chodzi? dwulatek to bardzo małe dziecko, te niecałe 3 lata temu jak ją zapylałeś to chyba musiało być ok, nie? przy pierwszym dziecku zresztą
@mirko_anonim: sorry, ale brzmi to conaimniej jakby bylo troche za malo informacji. Po pierwsze - nienawidze jej 2 lata po tym jak urodzila Ci 2 dziecko to co bylo wczesniej? Jednak taka zla nie byla, ze sie na 2 zdecdowaliscie czy Cie wrobila? Po drugie, moze przy Tobie dziecko zachowuje sie inaczej bo nie siedzisz z nim tych 16h na dobe. Dzieci przy matkach zachowuja sie najgorzej, bo wiedza ze
@mirko_anonim: jak ona się tak zachowuje to wróży to tylko tyle że w miarę czasu będzie jeszcze mocniej atakować a chłopaki na tym ucierpią jak one je tak wychowuje. Może zacznij od jakichś podsłuchów i kamer. To może pomóc przy rozwodzie.
@mirko_anonim: to uczucie gdy znasz analogiczne historie. Więcej się nie chce tu rozpisywać. ( ͡° ʖ̯ ͡°) najwyżej na PW mogę. Klasycznie. Dokumentuj co się da. Najlepiej z ukrycia bo się będzie pilnować.
@Mejcik98: z jakimi madrosciami? Ze byl na dzialce i mlody nie dostawal smoczka? No wlasnie dzieciaki poza domem lub z kims innym niz matka zawsze zachowuja sie inaczej plus nauczyl sie ze matka da mu smoczka. Czytaj ze zrozumieniem.
Anonim (nie OP): O jacie rozpieszczony narcyz zrobił sobie dzieci z nieopanowaną borderką i jak przyszły pierwsze niepoważne problemy z przemęczenia to rozwaliliście sobie związek a dzieciom rodzinę. Tylko pogratulować patologicznego domu, który zaczynacie tworzyć, bo egoizm wybiło u obojga ponad jakiekolwiek normy. Na dzieci powinni wydawać pozwolenia, żeby nie musiały się wychowywać wśród rodziców-pomyłek, takich jak wy. Oddajcie dzieci na wychowanie dziadkom jest szansa, że je przed wami uratują.
@mirko_anonim: Jesli ewidentnie matka jest niesamodzielna, nie potrafi zajac sie dzieckiem i wykazuje sklonnosci do agresji to sąd nie bedzie mial nawet podstaw do przyznania jej pelnych praw rodzicielskich. Nagrywac, zapisywac, dokumentowac. Ale za nim wejdziesz na sciezke sądową, to sprobujcie jeszcze psychologa i terapii dla par bo to brzmi po prostu jak klasyczna depresja poporodowa. Dzieci potrafia niezle wlezc na psyche, szczegolnie w tak mlodym wieku, wywracaja zycie do
@mirko_anonim popieram Mirka który mówi o niebieskiej karcie. Nagrywaj ją, zbieraj dowody żeby pokazać jak złym jest człowiekiem. Z dowodami wygrasz dzieciaki. Powodzenia
@mirko_anonim standardowo. Myślało się nie tą głową co trzeba i wybrało się taką babę za żonę ¯_(ツ)_/¯ a do tego obustronne problemy z komunikacją. Standardzik.
@mirko_anonim: ale to nie do nas tylko do adwokata na konsultacje, niebieska karta, zbieranie dowodów itp itd. Bo do rozwodu pewnie dojdzie, tylko wtedy to Ty zostaniesz wyruchany.
Choć przyznam się, że ciężko mi czuć do Ciebie sympatię skoro zrobiłeś drugie dziecko z kimś takim. Raz się można pomylić.... chociaż też raczej nie, gdzie ty miałeś oczy.... Ale drugi raz? Przy pierwszym dziecku
Anonim (nie OP): Bardzo mi przykro, ale masz do czynienia z narcyzką. Poczytaj o zaburzeniu narcystycznym.
Mam dwie wiadomości, dobra i złą. Zła jest taka, że jej się nie da zmienić, taka już była, jest i będzie. Dobra jest taka, że od teraz jesteś świadomy i edukujesz się jak z tym sobie radzić i jak zaplanować przyszłość.
@mirko_anonim: rodzina cię jej sprzedała za dwie kozy czy o co chodzi? dwulatek to bardzo małe dziecko, te niecałe 3 lata temu jak ją zapylałeś to chyba musiało być ok, nie? przy pierwszym dziecku zresztą
Komentarz usunięty przez moderatora
nagraj jej zachowanie
─
@mirko_anonim: ale to nie do nas tylko do adwokata na konsultacje, niebieska karta, zbieranie dowodów itp itd. Bo do rozwodu pewnie dojdzie, tylko wtedy to Ty zostaniesz wyruchany.
Choć przyznam się, że ciężko mi czuć do Ciebie sympatię skoro zrobiłeś drugie dziecko z kimś takim. Raz się można pomylić.... chociaż też raczej nie, gdzie ty miałeś oczy.... Ale drugi raz? Przy pierwszym dziecku
Mam dwie wiadomości, dobra i złą.
Zła jest taka, że jej się nie da zmienić, taka już była, jest i będzie.
Dobra jest taka, że od teraz jesteś świadomy i edukujesz się jak z tym sobie radzić i jak zaplanować przyszłość.
Komentarz usunięty przez moderatora