✨️ Obserwuj #mirkoanonim Czuję ogromną niesprawiedliwość. Jestem zła na swojego faceta i to tak, że nawet nie chce mi się z nim rozmawiać. Mieszkamy razem kilka miesięcy. Dokładam mu połowę wszystkich rachunków na mieszkanie czyli 500zł. Do kredytu mu nie dopłacam bo mieszkanie jest jego a ja za wynajem wcale nie musiałabym płacić, taka komfortowa sytuacja. Składamy się po 1500zł na jedzenie i życie. Tutaj jest małe ale bo on je spokojnie dwa razy tyle co ja a czasami nawet więcej. Często też coś zamawia. Gryzie mi się to z tym, że ja wykonuję 80% obowiązków domowych. Czułam, że to trochę przeginka ale on problemu nie wiedział. Apogeum nastąpiło w tym tygodniu. Dostałam podwyżkę, sporą. Pogratulował mi ale później z pełną powagą stwierdził, że skoro tyle zarabiam to mogę dokładać mu jeszcze 500-1000zł xD Żeby uściślić ja zarabiam od teraz 7k na rękę a on 18... Chyba czas na ewakuację. Jestem rozczarowana i źle mi, smutno, spaceruje żeby się uspokoić i spokojnie pomyśleć. Czuję zażenowanie... #zwiazki
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Pytanie chyba głównie do mirabelek (ale rady mirków też się przydadzą) - czy jest jakiś sposób, żeby nauczyć faceta pomocy w pracach domowych?
Oboje mamy normalną pracę i zarabiamy, mieszkamy razem od ok. 2 lat w moim mieszkaniu. Pominę już nawet fakt, że on rzadko
@mirko_anonim: co wy k00rwa słonia kupujecie za te 3 tysiące zł? XDDDDDDDDDD Musiałbym w końcu sprawdzić ile wydaję na jedzenie, bo odkąd różowa się wprowadziła 2 lata temu, to nie sprawdzałem, ale wtedy to było 300-400 zł (minus słodycze + chemia). Licząc 500zł miesięcznie, to 3kafle by mi starczyło na PÓŁ ROKU ŻARCIA. Mięsa, białka, owoce, warzywa, jogurty. Nie tandentnej jakości (pomijając te pojedyncze rzeczy, na których mogłem przyoszczędzić), ale
Czuję ogromną niesprawiedliwość. Jestem zła na swojego faceta i to tak, że nawet nie chce mi się z nim rozmawiać. Mieszkamy razem kilka miesięcy. Dokładam mu połowę wszystkich rachunków na mieszkanie czyli 500zł. Do kredytu mu nie dopłacam bo mieszkanie jest jego a ja za wynajem wcale nie musiałabym płacić, taka komfortowa sytuacja. Składamy się po 1500zł na jedzenie i życie. Tutaj jest małe ale bo on je spokojnie dwa razy tyle co ja a czasami nawet więcej. Często też coś zamawia. Gryzie mi się to z tym, że ja wykonuję 80% obowiązków domowych.
Czułam, że to trochę przeginka ale on problemu nie wiedział. Apogeum nastąpiło w tym tygodniu. Dostałam podwyżkę, sporą. Pogratulował mi ale później z pełną powagą stwierdził, że skoro tyle zarabiam to mogę dokładać mu jeszcze 500-1000zł xD Żeby uściślić ja zarabiam od teraz 7k na rękę a on 18... Chyba czas na ewakuację. Jestem rozczarowana i źle mi, smutno, spaceruje żeby się uspokoić i spokojnie pomyśleć. Czuję zażenowanie... #zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Komentarz usunięty przez autora
@Catmmando: Tak mało, co nie?
Pytanie chyba głównie do mirabelek (ale rady mirków też się przydadzą) - czy jest jakiś sposób, żeby nauczyć faceta pomocy w pracach domowych?
Oboje mamy normalną pracę i zarabiamy, mieszkamy razem od ok. 2 lat w moim mieszkaniu. Pominę już nawet fakt, że on rzadko
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord