majestatyczny-rogal-44: też polecam, myślałem że mnie nigdy nie dopadną takie problemy ale stres sieje spustoszenie czasem... No w każdym razie, kupiłem ten cały tadalafil w formie MaxOnu czy cos takiego, myslalem ze efekt placebo dziala w takich pigułach. A tu sprzęt działa jak bym znowu miał 15 lat i odkrył trzepańsko. No stoi to to ciągle, raz powstrzymać się od spuszczenia to dostajesz bonus w postaci 1h ruchania. Kobita ledwo dała
Anonim (nie OP): Ja stosuje tafalafil od około roku. Jak walniesz tabsa to dwa dni masz miecz gotowy do użytku. Podają, że działa do 36h, ale z mojego doświadczenia wynika, że spokojnie 48 masz gotowość bojową. Jak się mam widzieć z laską o 18 to biorę tabsa o 17, bo najwyższe stężenie substancji we krwi jest po 2h od przyjęcia. Bez recepty a potrafi zdziałać cuda.
Taka ciekawostka: jak byłem mały to pokazali mnie w programie super niania xdd Ogólnie to zbyt wiele nie pamiętam, ale może byliby jacyś chętni do poczytania co sie tam działo xd
─────
Komentarz usunięty przez autora