Wpis z mikrobloga

@Wilczynski: nie wstąpi przez jedno - rolnictwo.
Połowa UE to ochrona rolnictwa przed zalaniem tanim importem. A po wejściu ukrainy nie byłoby możliwości embarga na ukraińskie produkty rolne. Więc nich ich do UE nie wpuści.
  • Odpowiedz
@niegwynebleid: dlaczego? patrzysz z poziomu obserwatora danego kraju, przesuń się na poziom obserwatora całości EU. Dla EU jako całości Ukraina jako spichlerz rolny produkujący większość węglowodanów jest super opcją. Rolnictwo innych krajów może zostać przesunięte na produkcję specjalistyczną produktów elitarnych lub inne wysokiej klasy, a UA idzie w stronę masówki żywieniowej populacji. W takiej sytuacji jest to optymalne podejście patrząc na EU jako całość. To że to oznacza upadek tradycyjnego
  • Odpowiedz
@greg818181: mądre może i jest, ale nierealne politycznie. W UE wystarcza świadomość, że w razie kryzysu nieurodzaju po prostu wyciągamy książeczkę bankową i kupujemy wszystko od ukraińców. Tak było gdy się zaczęła wojna - my zapłaciliśmy parę € drożej za import żywności, a biedne afrykańskie kraje głodowały.
I wojna pokazała też to, że trzeba mieć własne rolnictwo, bo nie znasz dnia. Nie, ukraina jeszcze dłuuugo nie wejdzie do UE -
  • Odpowiedz
@galicjanin: a przed nim to onuce miały spichlerz w postaci UA, a wcześniej my korzystaliśmy. Prawda jest taka, że czarnoziem ukraiński jest jeden na świecie i nie ma na tej radosnej kuli (dla niektórych naleśnik) innego miejsca o tym poziomie żyzności. Nic się z tym nie równa i nie da się z tą ziemią konkurować w żaden sposób. Nikt w żaden sposób nie zdoła. Więc jedyne co pozostaje to łatwa
  • Odpowiedz
W UE wystarcza świadomość, że w razie kryzysu nieurodzaju po prostu wyciągamy książeczkę bankową i kupujemy wszystko od ukraińców.

Jak pytasz czy możesz kupić, mogą ci odmówić. Jak masz kraj i jego rolnictwo na łasce dopłat nie mają prawa odmówić i MUSZĄ ci sprzedać w pierwszej kolejności. Rolnik jest na smyczy, nie trzeba z nim rozmawiać i pytać, masz jego towar od ręki jako pierwszy.

Tak było gdy się zaczęła wojna - my zapłaciliśmy parę € drożej za import żywności, a biedne afrykańskie kraje głodowały.

To że UA dostarczała głównie do Afryki było i jest kompletną ściemą. Głównym odbiorcą były i są Chiny. Posiadanie możliwości szantażu Chin żywnością (której ten kraj notorycznie nie posiada) jest sama w sobie argumentem, aby przymknąć oko na wszystko co się dzieje na UA. Sama ta jedna karta - szantaż żywnościowy Chin - wystarczy do wepchania UA do EU.

I
  • Odpowiedz
nie wstąpi przez jedno - rolnictwo.

Połowa UE to ochrona rolnictwa przed zalaniem tanim importem. A po wejściu ukrainy nie byłoby możliwości embarga na ukraińskie produkty rolne. Więc nich ich do UE nie wpuści.


@niegwynebleid: Tylko Ukraińcy nie zarabiają dużo na swoim rolnictwie- lub nie tyle ile mogą, ważne kto jest właścicielem. Natomiast coraz większymi właścicielami są Francuzi, Niemcy i Holendrzy, a oni mają swoje rolnictwo gdzieś dopóki pieniądze się
  • Odpowiedz
@Wilczynski: tak powinna bo to polska racja stanu - Ukraina w UE gwarantuje że Francja, Niemcy, Południe będą popierali współczłonka, przy czym wejść powinna z okresami przejściowymi po 10,20 lat jak wszystkie państwa. Natomiast jeśli Rosja utrzyma się w wojnie wystarczająco długo to jednym z warunków będzie neutralność Ukrainy i do UE w ten czy inny sposób się jej nie pozwoli wejść. Jakbym był Zelenskim czy Jermakiem czy kto tam
  • Odpowiedz