Wpis z mikrobloga

Jednak miastowi to jest inna gęstość umysłu. Od miesiąca wprowadził mi się taki jeden co sprzedał mieszkanie w mieście i kupił dom od sąsiada. Potrzebowałem pomocy przy wrzucaniu gruzu do kontenera, max kilka godzin z piwkiem w sobotę w 2 osoby a ten oczywiście odmówił że niby ma problemy z kręgosłupem. Dawniej to każdy sąsiad był chętny pomagać przy remoncie, drzewo brało się lasu, kamień z kamieniołomu i jakoś się w kilka osób dało wybudować dom, a teraz to każdy wzywa "fachowca" do byle roboty budowlanej a potem zdziwienie że nieruchomosci tyle kosztują. Każdy sobie rzepkę skrobie i przepłaca zamiast współpracować. Ciekawe kto pomoże sąsiadowi jak sam będzie robić remont bo na pewno nie ja.

#nieruchomosci #budowadomu #remont #zalesie #miastowi #dom #zycienawsi
  • 15
  • Odpowiedz
@Viado: czysto teoretycznie wykonywanie takich prac przysługa za przysługę typu ja ci pomogę wrzucić dzisiaj gruz a ty mi jutro pomalujesz płot są opłacalne bardzo, bo nie płaci się od nich podatków. W przypadku gdy obie osoby zatrudnią do tego fachowców będą musieli zapłacić fachowcowi który musi zapłacić podatek i zus w przypadku pracy "barterowej" wychodzi to dużo taniej bo nie płacie wtedy żadnych podatków. Reasumując zanik pomagania sobie nawzajem
  • Odpowiedz
@Viado: dawniej to dom to była chałupa z cegieł bez wszystkich bajerów, które mamy dziś.
Ta pomoc sąsiedzka to nie jest jakaś powszechna i zazwyczaj pomagali sobie ludzie, którzy mieli do siebie zaufanie.
  • Odpowiedz
@Viado: panie, gdzieś ty się chował, pod kamieniem? Czy masz 70+ lat? To już nie te czasy, że byle chatkę budowało pół wioski i to pewnie jeszcze górali. Teraz każdy sobie. Jasne, można pomóc sąsiadowi bramę i ogrodzenie zrzucić z auta dostawczego, pomóc coś przytrzymać, coś podnieść, wrzucić, przesunąć jakiś garaż blaszany czy coś ciężkiego, typowa praca na 15-60 minut, gdzie potrzebne są więcej niż dwie ręce bo inaczej fizycznie
  • Odpowiedz
@Viado: może mieszkając w bloku co sobotę poświęcał 14h dziennie na remonty sąsiadów i nabawił się kontuzji pleców?

max kilka godzin z piwkiem w sobotę

W sensie, ma porzucić swoje plany, żeby za frajer pracować dla kogoś kogo nie zna? xD

Zgaduję, że z nim na dzień dobry ledwo jesteś i nagle wyjeżdżasz z taka propozycja. Może Cie sklasyfikowal jako łowce jeleni i stad odmowa.
  • Odpowiedz
@Viado: wiadomo że quality baicik, ale najbardziej mnie #!$%@?ła ta progresja.
-gnój nie pomógł,
-litania jak to na wsi wszyscy sobie pomagają, jakie to ważne i potrzebne xD
-#!$%@? tam, jak cos będzie chcial to mu nie pomogę xD
  • Odpowiedz
@Viado: bym cię wyśmiał jakbyś mi przyszedł i powiedział, że mam z tobą nosić twój gruz xDDDDDD
jeszcze byś w #!$%@?ę dostał i poszedł w podkulonym ogonem
  • Odpowiedz