@mirko_anonim: ja ostatnio poznałem nie pijących ludzi i są bardzo roszczeniowi, niemili, nienawidzą wszystkich w okół, ale może to jeden przypadek a w zasadzie dwa bo to małżeństwo
@mirko_anonim: Niewiele tracisz. Zawsze możesz spróbować i się przekonać, od jednego razu czegokolwiek nikt się nie uzależnił, to są bajeczki ćpunów, którzy chcą się usprawiedliwić, że nie wiedzieli, że to jest takie uzależniające, ktoś ich poczęstował itd.
Sam jarałem okazjonalnie fajki przez 7-8 lat i nie byłem uzależniony. Dopiero później, jak trafiłem do pracy, gdzie co przerwę wszyscy jarali i mnie częstowali, to się uzależniłem.
Anonim (nie OP): Niby czemu przegryw??? Że masz szacunek do siebie i swojego zdrowia? Że nie robisz z siebie patusa ćpuna zaplutego pijusa śmierdzącego dymem? Jedyny element przegrywu to że w ogóle dopuszczasz myśl, że to z Tobą może być coś nie tak a nie z resztą. Ja też 26 l. nigdy ani jednego papierosa, ani razu nie zaćpałam, jakaś lampka wina sporadycznie od sylwestra. I jestem z tego dumna. Zapijanie
Nie polecam. Już nie palę ale czasami lubię wziąść saszetkę albo "zapalić" efajkę (te też odradzam, stwarzają ryzyko tworzenia się złogów tłuszczowych w płucach).
Dzień dobry dostałem najniższą wypłatę od 3 lat i w związku z tym świętuję i kupiłem takie o Dlatego daje tag #janiegejjapapiesz i tag #vieniasrobwpisy @cheture
Sam jarałem okazjonalnie fajki przez 7-8 lat i nie byłem uzależniony. Dopiero później, jak trafiłem do pracy, gdzie co przerwę wszyscy jarali i mnie częstowali, to się uzależniłem.
Nie polecam. Już nie palę ale czasami lubię wziąść saszetkę albo "zapalić" efajkę (te też odradzam, stwarzają ryzyko tworzenia się złogów tłuszczowych w płucach).
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord