Wpis z mikrobloga

via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): Serio lipa. Jak ja byłem na stażu to była to najzajebistsza rzecz na świecie. Byłem u jednego z najbardziej znanych ludzi w mieście w prywatnym biurze to jak się coś z-----o wyciągał kasę i kazał iść kupić, i zazwyczaj miałem na to nieograniczony czas. A co do samego stażu to szczerze niby miałem być po 8h, a wychodziłem po 4-5. W zasadzie byłem pomocą dla dyrektora i samego
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): Tu OP dodałbym jeszcze że "szef" próbuje wymuszać na mnie kiedy mam korzystać z przysługujących mi dni urlopowych, np. (w tej firemce jest tylko on + jego żona) robią sobie urlop w czerwcu (więc będzie zamknięte tak czy siak) a ja mam wykorzystać wtedy swój urlop, mimo że to jest jakby po ich stronie, a jeszcze na samym początku stażu on nie miał (i nie ma) podpisanej
  • Odpowiedz