Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim niejedna dziewczyna dałaby się pokroić za takiego faceta... niestety odpycha nas desperacja itp. Zawalcz o siebie, o poczucie własnej wartości i próbuj, szukaj, bo masz spore szanse na znalezienie kogoś fajnego.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak czytam i rozkminiam jak mógłbym pomóc choć trochę tylko nie wiem czy intencją tego posta jest wygadanie się czy poszukiwanie jakichś nawet trywialnych rad. P---------e motywacyjne "badz chadem" etc nic tu nie da bo każdy przypadek jest inny, zresztą nie każdy chce wchodzić w jakąś rolę jeśli nie.ma ochoty albo predyspozycji. Skad jestes btw?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie ma się co dziwić, pierwsze większe zauroczenie dlatego taki jest efekt, z czasem to minie. Musisz zerwać kontakt całkowicie i nauczyć się wymazywać wspomnienia, zastępować je czymś innym.
Skoro była rozwódką to powinno od razu ci się zapalić żółte światło. Wina często leży po obu stronach i mogła sama coś odwalać. Ma też dwójkę dzieci czyli więcej nie będzie chciała mieć.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ciekawe bo to by przeczyło teorii o tym że w zdrowym ciele zdrowy duch he he he ^^ TE RA PIA! Masz jakieś nieadekwatne p----------e kruche poczucie własnej wartości i musi wrzucić na luz strzel browara i idź do klubu czy whatever czasem
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Sasanka9: właśnie tutaj trafiłaś, bo każdy kto ją zna i poznał sytuacje jaka wynikła między nami, to powiedział jasno - ona powinna bogu dziękować, że poznała kogoś takiego jak ja, że dałem jej szanse, że tyle dobrego dla niej robiłem a ona od tak to zepsuła. Nie winię nikogo, bo może ja sam w tym wszystkim byłem winien, nie wiem. Mimo wszystko jej życzyłem i
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Qullion: pewnie minie, ale mi głównie chodzi o samotność z którą po tym rozstaniu sobie nie mogę poradzić, bo zaznałem smaku dotyku, wsparcia i poczucia, że komuś na Tobie zależy. Kontakt zerwałem do zera już na początku roku. Zdarzyło mi się, że spotkałem ją w sklepie 3-4 razy, ale tylko powiedziałem "cześć" i poszedłem dalej. Jej mina wskazywała na dwie rzeczy: zaskoczenie i stres. Tak
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Bardzo mocno polecę Ci po prostu szeroko pojęte "kręgi". To naprawdę daje odskocznie od codziennych rozkmin. Czy to jazda na rowerze w grupie, czy survival-można samemu, czy wyjścia w góry, czy jakieś bractwa rekonstukcji historycznych. raczej wszystko co wymieniłem opiera się na aktywności fizycznej, a to właśnie Twój konik. Mnie osobiście jazda na motocyklu dawała konkretny reset, bo wymagała 100% skupienia, wtedy głowa odpoczywała od wszystkiego. Kobiety nie są
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: szansę zawsze można dać tylko trzeba zapytać co wcześniej poszło nie tak zwłaszcza po tylu latach.
Po czyjej stronie ja bym się postawił to też nie wiem bo nie wiem co się odwaliło, ludzie do tego kłamią i obraz jest często wypaczony. Zasadniczo to sam się dowiedziałem o kimś pewnych rzeczy i też jestem mocno zniesmaczony.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie wiem jak między Wami było, ale pisałeś, że poznałeś ją pół roku temu, więc albo byliście razem z 3 miesiące albo weszliście w związek od razu po poznaniu się. Zmierzam do tego, że sprawa była świeża i czasem tak bywa, że opadają pierwsze różowe okulary i okazuje się, że to jednak nie to. Dobrze by było, żebyś popracował nad poczuciem własnej wartości.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: podejdź do tego wszystkiego jak do swoich zawodów, albo się uda albo się nie uda. Z jednej strony latasz na siłownię i witasz się ze wszystkim, a z drugiej boisz się cokolwiek zrobić bo może się nie udać. Spróbuj wyluzować, jakoś to będzie, zaryzykujesz, zyskasz albo się coś nauczysz.
Nie da się wyeliminować patologicznych zachowań z dnia na dzień, to wychodzi z czasem jak sytuacja zaczyna się normować i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim to prawda, że nikt nie powinien bawić się cudzymi uczuciami, niestety świat nie jest idealny i prędzej czy później trzeba się nauczyć walczyć o siebie...
Może ta dziewczyna z siłowni nie byłaby taką złą opcją? Nie musisz od razu wchodzić w związek, nawet lepiej poznać się powoli, dać czasowi czas i zobaczyć czy coś z tego będzie. Ostatecznie nawet jeśli nie pyknie to chociaż spędzisz jakoś fajnie czas :) to
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): >podejdź do tego wszystkiego jak do swoich zawodów, albo się uda albo się nie uda. Z jednej strony latasz na siłownię i witasz się ze wszystkim, a z drugiej boisz się cokolwiek zrobić bo może się nie udać. Spróbuj wyluzować, jakoś to będzie, zaryzykujesz, zyskasz albo się coś nauczysz.

Nie da się wyeliminować patologicznych zachowań z dnia na dzień, to wychodzi z czasem jak sytuacja zaczyna się normować
  • Odpowiedz
@mirko_anonim próbuj, nic nie tracisz, a zajmiesz głowę czymś innym. Co do ex to wg mnie robisz sobie kuku tymi przypadkowymi spotkaniami. Przy rozstaniu najlepiej jest odciąć się całkowicie, nawet jeśli konieczne będzie nakładanie drogi. Wiem z doświadczenia, że brak kontaktu z ex jest najlepszym kontaktem.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Sasanka9: ale ja nie mam z nią kontaktu i te spotkania są totalnie przypadkowe. Był nawet moment, że myślałem, że ona mnie śledzi, bo się pojawiła w sklepie zaraz po tym jak wyszełem z pracy, a to jechała ostatnio za mną też zaraz po pracy a wczoraj to totalny przypadek, bo odwiozłem podopieczną do domu, wyskoczyłem do bankomatu gdzie obok była lodziarnia a tam była
  • Odpowiedz
@mirko_anonim to może zmień trochę nawyki, spróbuj poznać nowe restauracje, kawiarnie czy inne miejsca, w których bywasz. Może dzięki temu odkryjesz miejscówki, na które wcześniej nie zwracałeś uwagi, a przy okazji zminimalizujesz prawdopodobieństwo natknięcia się na nią.
  • Odpowiedz