Przydałby mi się doradca finansowy lub jakiś ogarnięty coach. Nie wiem jak rozplanować najbliższe kilka lat. Mam wrażenie, że jest za dużo zmiennych by na oko ocenić która strategia byłaby najlepsza.
Chciałbym kupić mieszkanie, ale nie wiem czy ładować teraz w giełdę ile się da, a potem przykładowo połowę wyciągnąć na wkład własny (np uzbierać 400k, a potem 200k wyciągnąć), czy może wyciągnąć wszystko by kredyt był jak najmniejszy, ale potem budować portfolio od zera, choć to znowu dobre kilka lat oszczędzania + kredyt na głowie. Kiedy ewentualnie wykonać taki ruch w kontekście tego jak zmieniają się ceny mieszkań, jak będzie zmieniał się mój portfel inwestycyjny itp.
Osobiście bardziej jestem za opcją numer 1. Uzbierać 400-500k, a potem połowę wypłacić na mieszkanie, dobrać około 300k kredytu, nadpłacać go z wypłaty, a 200-250k mieć stabilnie w portfelu. W koncu pozbywanie się portfela to tez w jakimś stopniu pozbywania się źródła zarobku, zwłaszcza jak jest on ulokowany w spółkach które potrafią zrobić 100% w 3 lata
Sam nie wiem. Ktoś będzie chętny podzielić się swoją historią i jak ten temat rozegrał? ( ͡°͜ʖ͡°)
@rpiro no big techy potrafią tak zaskoczyć i zrobić nawet więcej. Popatrz sobie na Alphabet, AMD, Nvidie, najlepiej od dołka Trumpowego z kwietnia 2025. Wszystkie zrobiły 100% lub więcej i to nie w 3 lata, a w rok
Nie mówię, że tak będzie zawsze, ani że tak będzie w tym przypadku, ale mówię jedynie że te spółki potrafią tak robić i nikogo to nie dziwi. Microsoft średniorocznie robił 25% przez ostatnie
@breakdown1: nie musisz decydowac teraz, kredyt mozna nadplacac, jest duzo roznych bankow i maja z tym związane różne polityki, jakies okresy karencji itd, ale generalnie napewno rozkminisz takich ktorzy bez problemu przygarną duza nadpłatę bez żadnych kar, jesli tak zadecydujesz w dalszej przyszłości. Kredyt hipoteczny to jednak jest teraz jakies 7 proc rocznie, jesli wierzysz ze portfolio rosnie lepiej niz te 7 proc ktore będziesz wisiał od sumy ktora pożyczyłeś
@breakdown1: z mieszkaniem jak nie trafisz to wbrew powszechnej opinii, że na nieruchomościach się nie traci to stracisz tak jak ja, po 6 latach posiadania tego mitycznego mieszkania na własność jego wzrost wartości nie zrekompensował skumulowanej inflacji ( ͡°ʖ̯͡°) i zupełnie poważnie zaczynam rozważać sprzedanie i przejście na wynajem a hajs z mieszkania zainwestować ( ͡°͜ʖ͡°)
@januzssz ehh, dziękuję za dobre intencje, ale przypadkowo ujawniłeś kolejne zmienne które trzeba wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, a to jeszcze bardziej komplikuje już trudny temat! ( ͡°͜ʖ͡°)
Oczywiście żartuję i dzięki, bo to dodatkowa wiedza i dodatkowe rzeczy które trzeba wziąć pod uwagę ( ͡°͜ʖ͡°)
@breakdown1 szczerze powiem, że to zależy od tego ile masz lat, czy chcesz kupować mieszkanie sam, czy z żoną/partnerka, czy czujesz że w te 3 lata dostaniesz dużą podwyżkę/awans? Jakbym miał jes za że raz kupować mieszkanie to nic bym nie zmienił, tylko kupiłbym 10m więcej. Ale ja kupowałem mieszkanie w 2018 przed całym tym gownem, które się zadziało 2019/2020.
Na pewno bym się nie zerował, ale też zmniejszyłbym ryzyko. Zwiększył
@breakdown1: jeśli uważasz, że Big Techy w najbliższym czasie tak rosnąć, to pakuj w nie cały kapitał ( ͡°͜ʖ͡°) A tak serio, jakbym bym miał Twoja sytuację finansową (nie wiem jak życiową - np. czy chcesz się przeprowadzać, nie wiem jak teraz mieszkasz), to wolałbym kupić mieszkanie z kredytem, a akcji sobie zostawić na tyle żeby mieć "poduszkę finansową" na wszelki wypadek. Później decydować
@Skipi1111 o widzisz, Ty masz jeszcze inna perspektywę. Nie nadmieniłem, ale oczywiście chodzi mi o mieszkanie po to żeby w nim mieszkać, nie jako część portfela inwestycyjnego by je wynajmować i na nim zarabiać (choć to zawsze też jest możliwe)
Raczej wychodziłem z założenia że wynajem to zawsze sponsorowanie komuś kredytu, a co za tym idzie zawsze w długiej perspektywie opłaca się spłacać kredyt sobie, niż komuś
@breakdown1: weź sobie excela i policz, tak na moje oko (bez liczenia), to najlepsza opcja to połowę dać dla banku a drugą połowę zostawić (jeżeli hossa się utrzyma), bo to da większy % niż oprocentowanie banku (zakładając że kredyt to 5% a Ty średnio masz np 10%)
@HAMSKLOSS89 wszystko fajnie, ale jeśli @breakdown1 wynajmuje, to fizycznie traci hajs i płaci komuś za mieszkanie. Więc odkładasz 10k powiedzmy - 3k dosłownie przepalasz na wynajem, a przy kredycie z tych 3k zawsze coś wpadnie na własność... taki mi cel przyweiecal jak kupowałem mieszkanie te parę lat temu.
@breakdown1: kupuj mieszkanie i nadpłacaj. Ja robiłem kombo giełda + beton, po prostu mniej wpłacałem przez te 5 lat na giełdę. Ale warto było. Teraz sprzedam jedno mieszkanie i pyk ponad 500k (kupiłem za 350) Kredyt to taka dźwignia w tym przypadku 3)
Na wynajmowaniu na pewno więcej tracisz niż na braku wlasnego M. Poza tym efekt psychologiczny. O wiele lepiej żyje się na swoim i ze świadomością że możesz
@breakdown1: Ja od stycznia 2020 do maja 2024 roku zbieralem depozyt na dom, chcialem potezny zeby rata byla lekka i moc miec spokoj z rachunkami od poczatku, Uzbieralem £120.000 czyli 44% wartosci domu, Rata £850 miesiecznie gdzie miesiecznie zarabiam £3500-4500 Na gielde nie wsadzilem prawie nic, glownie lokaty i konto oprocentowane, scykany bylem ze siadzie,krach, a ja bede musial wybierac na dolku bo mialem juz dosc wynajmu pokoju.
: z mieszkaniem jak nie trafisz to wbrew powszechnej opinii, że na nieruchomościach się nie traci to stracisz tak jak ja, po 6 latach posiadania tego mitycznego mieszkania na własność jego wzrost wartości nie zrekompensował skumulowanej inflacji ( ͡°ʖ̯͡°) i
@Skipi1111: to jestes jedną z niewielu osób na tym portalu która potrafi takie coś przyznać. tu, zwłaszcza na tagu nieruchomości każdy zawsze wygrywa z
@januzssz: @breakdown1 @OlekAleksander @HAMSKLOSS89 Kredyt oplaca sie nadplacac jak jest stagnacja na gieldzie, Bo jak sa niskie stopy bankowe jak w uk obecnie 4-5% a zwroty z gieldy sa 8-20% to tylko debil by nadplacal
Chciałbym kupić mieszkanie, ale nie wiem czy ładować teraz w giełdę ile się da, a potem przykładowo połowę wyciągnąć na wkład własny (np uzbierać 400k, a potem 200k wyciągnąć), czy może wyciągnąć wszystko by kredyt był jak najmniejszy, ale potem budować portfolio od zera, choć to znowu dobre kilka lat oszczędzania + kredyt na głowie. Kiedy ewentualnie wykonać taki ruch w kontekście tego jak zmieniają się ceny mieszkań, jak będzie zmieniał się mój portfel inwestycyjny itp.
Osobiście bardziej jestem za opcją numer 1. Uzbierać 400-500k, a potem połowę wypłacić na mieszkanie, dobrać około 300k kredytu, nadpłacać go z wypłaty, a 200-250k mieć stabilnie w portfelu. W koncu pozbywanie się portfela to tez w jakimś stopniu pozbywania się źródła zarobku, zwłaszcza jak jest on ulokowany w spółkach które potrafią zrobić 100% w 3 lata
Sam nie wiem. Ktoś będzie chętny podzielić się swoją historią i jak ten temat rozegrał? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#gielda
Nie mówię, że tak będzie zawsze, ani że tak będzie w tym przypadku, ale mówię jedynie że te spółki potrafią tak robić i nikogo to nie dziwi. Microsoft średniorocznie robił 25% przez ostatnie
Kredyt hipoteczny to jednak jest teraz jakies 7 proc rocznie, jesli wierzysz ze portfolio rosnie lepiej niz te 7 proc ktore będziesz wisiał od sumy ktora pożyczyłeś
Oczywiście żartuję i dzięki, bo to dodatkowa wiedza i dodatkowe rzeczy które trzeba wziąć pod uwagę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na pewno bym się nie zerował, ale też zmniejszyłbym ryzyko. Zwiększył
Komentarz usunięty przez moderatora
A tak serio, jakbym bym miał Twoja sytuację finansową (nie wiem jak życiową - np. czy chcesz się przeprowadzać, nie wiem jak teraz mieszkasz), to wolałbym kupić mieszkanie z kredytem, a akcji sobie zostawić na tyle żeby mieć "poduszkę finansową" na wszelki wypadek. Później decydować
Raczej wychodziłem z założenia że wynajem to zawsze sponsorowanie komuś kredytu, a co za tym idzie zawsze w długiej perspektywie opłaca się spłacać kredyt sobie, niż komuś
@Tommy_Cares: A jak ma kredyt to placi czesc odsetkowa raty, wszystko zalezy jak stoi koszt wynajmu to kredytu.
Kredyt to taka dźwignia w tym przypadku 3)
Na wynajmowaniu na pewno więcej tracisz niż na braku wlasnego M. Poza tym efekt psychologiczny. O wiele lepiej żyje się na swoim i ze świadomością że możesz
Uzbieralem £120.000 czyli 44% wartosci domu,
Rata £850 miesiecznie gdzie miesiecznie zarabiam £3500-4500
Na gielde nie wsadzilem prawie nic, glownie lokaty i konto oprocentowane, scykany bylem ze siadzie,krach, a ja bede musial wybierac na dolku bo mialem juz dosc wynajmu pokoju.
Tak wiem stracilem ale od maja
Komentarz usunięty przez autora
@Skipi1111: to jestes jedną z niewielu osób na tym portalu która potrafi takie coś przyznać. tu, zwłaszcza na tagu nieruchomości każdy zawsze wygrywa z
Kredyt oplaca sie nadplacac jak jest stagnacja na gieldzie,
Bo jak sa niskie stopy bankowe jak w uk obecnie 4-5% a zwroty z gieldy sa 8-20% to tylko debil by nadplacal
Zreszta,policzta se sami
https://www.moneysavingexpert.com/mortgages/mortgage-overpayment-calculator/
źródło: 2231321
Pobierz@Talarsson: https://www.moneysavingexpert.com/mortgages/mortgage-overpayment-calculator/
Kredyt na 7% jak sie ma,
A zysk z gieldy ostatnie lata 8-20% na
źródło: 7vs 8
Pobierz